Producent "Solidarnych 2010" nielegalnie rozpowszechnia filmy należące do TVP.
Producent "Solidarnych 2010" nielegalnie rozpowszechnia filmy należące do TVP. fot. Kadr z filmu "Solidarni 2010"

Producent "Solidarnych 2010" nielegalnie rozpowszechnia filmy należące do TVP. A do tego, prawdopodobnie, prowadzi nielegalną zbiórkę publicznych pieniędzy. Wszystko w imię misji. Cel uświęca środki?

REKLAMA
Robert Kaczmarek założył Film Open Group w 2006 roku, za rządów PiS. Wówczas TVP potrzebowała dokumentalnych filmów historycznych, a FOG był ich głównym dostawcą. Duża część z nich była po prostu zbiorem oskarżeń wobec znanych osób, np. literatów. Zarzucano im współpracę z SB czy wyciągano homoseksualizm - pisze "Gazeta Wyborcza".
FOG wyprodukował również głośny film "Solidarni 2010", skrytykowany przez komisję etyki TVP i Radę Etyki Mediów. W produkcji bowiem podstawieni aktorzy i działacz PiS byli przedstawieni jako "przypadkowe osoby". Mimo to, Kaczmarkowi opłaciła się współpraca z rządzoną przez PiS TVP - jego firma zarobiła na tym ok. 7 milionów złotych. W latach 2007-2010 bardziej znani dokumentaliści byli odsyłani przez TVP z kwitkiem, choć proponowali znacznie niższe ceny.
Po tym, jak PiS stracił władzę w TVP w 2010 roku, FOG szukał innych źródeł finansowania. Na stronie firmy pojawiła się informacja o zbiórce pieniędzy na misyjne produkcje. Film Open Group chciało "rzucić więcej światła na historię Polski", ale nie iść na "kompromis z panującymi układami". Tym samym, jak pisze "Wyborcza", FOG najprawdopodobniej zorganizował nielegalną zbiórkę publiczną pieniędzy. Akcja firmy spełnia bowiem wszystkie wymogi takiej zbiórki, tyle tylko, że FOG nie ubiegało się o pozwolenie na jej zorganizowanie.
Film Open Group zarabia też na sprzedawaniu wyprodukowanych przez siebie filmów, chociaż nie ma do nich praw. Wydawać może je TVP, która nie zgodziła się na odsprzedanie praw. FOG zamieszcza więc na swoich stronach linki do pirackich wersji filmów. Z kolei serial "Media III RP", sugerujący, że media w Polsce powstały jako efekt układu po Okrągłym Stole, jest pokazywany "na dziko" na licznych pokazach - m.in. w klubie "Gazety Polskiej", choć prawa do serialu ma także TVP. Robert Kaczmarek na tym pokazie skarżył się, że ów serial można oglądać tylko podczas "spotkań w podziemiach jakiegoś budynku".
FOG udostępniał fragmenty "Mediów III RP" w internecie, choć prawa do serialu miał kto inny. Zabawne jest to, że kiedy internauci postanowili zamieścić w sieci produkcje, do których prawa ma Film Open Group, firma apelowała, by nie okradać twórców. "Bo w przeciwnym razie twórcy nie będą mieli funduszy na nic i żaden film nie powstanie".

Źródło: "Gazeta Wyborcza"