W związku z dużym zagrożeniem terrorystycznym ulic Sany pilnuje wojsko
W związku z dużym zagrożeniem terrorystycznym ulic Sany pilnuje wojsko Fot. Appleofficial / youtube.com

Stany Zjednoczone poleciły przebywającym w Jemenie Amerykanom natychmiastowe opuszczenie tego państwa. Waszyngton ewakuował już ze swojej ambasady w Sanie tych pracowników, których obecność nie jest tam niezbędna. Swoich dyplomatów ewakuuje z Jemenu także Wielka Brytania. Przyczyną tak drastycznych ruchów jest "ekstremalnie wysokie" zagrożenie terrorystyczne.

REKLAMA
Amerykański Departament Stanu opublikował dzisiaj komunikat, w którym zaapelował, by przebywający w Jemenie obywatele Stanów Zjednoczonych jak najszybciej opuścili to państwo. Z Jemenu wyjechała już cześć amerykańskiego personelu dyplomatycznego. Na miejscu zostali jedynie ci pracownicy, których obecność jest tam niezbędna.
W dalszej części tekstu Departament Stanu wyjaśnił, że w Jemenie utrzymuje się bardzo wysokie zagrożenie terrorystyczne. Podobne stanowisko zajmują tamtejsze władze. W Sanie, stolicy państwa, kluczowe obiekty, w tym pałac prezydencki i zachodnie ambasady, zostały obstawione przez wojsko.
Waszyngton przypomina, że na terenie Jemenu działają różne organizacje terrorystyczne, w tym Al-Kaida Półwyspu Arabskiego. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy dochodziło tam do napaści na Amerykanów. Część z nich zakończyła się tragicznie. Problemem jest także kwitnąca w Jemenie pospolita przestępczość. O ewakuowaniu swojej ambasady w Jemenie poinformowała także Wielka Brytania, która stanowczo odradza swoim obywatelom podróże do tego kraju.
Obawy przed atakami terrorystycznymi narosły w ostatnim czasie za sprawą przechwyconych przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego informacji, jakie wymieniali lider Al-Kaidy Ajman al-Zawahiri, przywódca Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego Nasir al-Wahaiszi oraz jemeńska komórka tej organizacji.
Zdobyte dane wskazywały, że Al-Kaida zamierza przeprowadzić w Jemenie duży atak terrorystyczny. Miało do niego dojść w ubiegłą niedzielę, dlatego Stany Zjednoczone profilaktycznie zamknęły tego dnia ponad 20 placówek dyplomatycznych na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Wywiad jemeński miał potwierdzić, że w ciągu ostatnich dniach do Sany przyjechało wielu członków Al-Kaidy z innych części kraju.
We wtorek źródła w Jemenie potwierdziły natomiast, że w centralnej części kraju (w prowincji Marib) drony zabiły niedawno przynajmniej czterech domniemanych członków Al-Kaidy. Bezzałogowe samoloty należały najprawdopodobniej do Stanów Zjednoczonych.
Przed podróżami do Jemenu polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzegło jeszcze w marcu 2013 roku, podkreślając, że utrzymuje się tam wysokie ryzyko wystąpienia zamachów terrorystycznych oraz porwań cudzoziemców. Polska nie posiada ambasady w Jemenie. Obsługę dyplomatyczną zapewnia w tym regionie Ambasada RP w Rijadzie (Arabia Saudyjska).

źródło: BBC