Na Narodowym prezentowali się już robotnicy. Piłkarze jak dotąd nie mieli okazji
Na Narodowym prezentowali się już robotnicy. Piłkarze jak dotąd nie mieli okazji fot. Franciszek Mazur/ Agencja Gazeta

Najpierw mieli grać przed początkiem obecnego sezonu. No ale nie, bo stadion w budowie. Teraz mówiło się o meczu w przerwie zimowej, przed rundą wiosenną. Będzie mróz, zimno, no ale trudno - zdobywcę Superpucharu trzeba wyłonić. Ale i to się nie udało. Dziś Ekstraklasa SA poinformowała, że do meczu Legii z Wisłą w ten weekend nie dojdzie. Kto będzie widniał w kronikach za kilka lat jako zdobywca trofeum? Ciężko stwierdzić, bo na dzisiaj niewykluczone jest, że taki mecz nie odbędzie się wcale.

REKLAMA
Sytuacja zmieniała się w jak w kalejdoskopie. Najpierw wydawało się, że przyjdzie nam aż do piątku czekać na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Około 11 rozmawialiśmy z jego prezesem. Unikał jednoznacznych stwierdzeń, dał nam jednak do zrozumienia, że przy obecnym stanie rzeczy decyzja może być tylko jedna. Odwołanie spotkania.
Przed 14 kolejna informacja. Legia i Wisła stawiają ultimatum. Wspólne. Jeżeli do 16 nikt nie podejmie odpowiedniej decyzji, mecz zbojkotują. I musiało stać się to o czym mówił nam prezes Podlejski: "Niech pan wyraźnie napisze, że w całym postępowaniu może jeszcze wystąpić gwałtowna zmiana. Na przykład zebranie się wcześniej"
Wszyscy znaleźli się pod presją, więc się zebrali. Debatowały instytucje o przeciwstawnych poglądach i interesach. Ekstraklasa SA, wiadomo, mecz chciała rozegrać. Co ciekawe, w międzyczasie, około 11.35 przyznała nam akredytację. I już chwaliliśmy się w redakcji, że mecz obejrzymy z trybun, tymczasem...
Górą byli ci, którzy spotkania nie chcieli. Przede wszystkim policja, zapewne wojewoda (będący pod wpływem sfer rządowych), którzy z całą pewnością zostali poparci przez prezesa SKO. Narodowe Centrum Sportu musiało być w trudnej sytuacji, z jednej strony inauguracji obiektu na pewno chciało, z drugiej - musiało bać się ewentualnych przykrych wydarzeń w czasie spotkania.
Prezes Ekstraklasy SA, Andrzej Rusko, powiedział koło 16: - Po wysłuchaniu informacji policji z bólem serca, ale mając na uwadze bezpieczeństwo kibiców, zdecydowałem o odwołaniu meczu o Superpuchar. To jedyna możliwa decyzja.
Czy mecz Legii z Wisłą o Superpuchar (chodzi jeszcze o sezon 2010/2011) w ogóle dojdzie do skutku? W tej chwili ciężko to sobie wyobrazić. Bo gdzie? Inny stadion? Trochę za późno. Inny termin? Oba kluby za tydzień zaczynają ligę, a dodatkowo grają też w europejskich pucharach.