http://www.robertmontgomery.org/

Jest coś magicznego w pracach Roberta Montgomery. Wyobraźcie sobie, że przemierzacie właśnie swoją codzienną drogę do pracy. Jak co rano atakują Was setki reklam, tłum narzuca tempo marszu. Nikt nie przystaje, wszyscy po prostu śpieszą się do pracy. I wtedy, na jednym z billboardów pojawia się coś zupełnie innego niż jaskrawa reklama, której można by się spodziewać.

REKLAMA
Czarne tło, białe proste litery. Urywek wiersza, sentencja skłaniająca do przemyśleń, która zdaje się być wycelowana dokładnie, precyzyjne w ten bezmyślny moment pędu. Robert Montgomery specjalizuje się w słowach. Swoimi pracami komentuje nasze życie we współczesnych czasach, zmusza do refleksji i przypomina nam o tym, że jesteśmy tutaj tylko tymczasowo. To co robi jest oczywiście nielegalne, zamalowywanie billboardów ma już nawet osobą nazwę - brandalizm (od brand - marka). Robert uważa jednak, że nie jest to bardziej szkodliwe niż reklama produktu do stylizacji włosów, na którą ani jedna osoba spośród tych, którzy mijają ją codziennie, nie wyraziła zapotrzebowania.
logo
http://www.robertmontgomery.org/

logo
http://www.robertmontgomery.org/

logo
http://www.robertmontgomery.org/

logo
http://www.robertmontgomery.org/
Artysta urodził się w Szkocji, skończył Edinburgh College of Art i zamieszkał w Londynie. Jego prace pojawiają się wszędzie tam, gdzie podróżuje przede wszystkim jednak właśnie w Londynie, a także w Paryżu i Berlinie. Robert tworzy też płonące, tymczasowe wiersze, oraz świecące sentencje z neonu. Niebawem, bo 12 września otwiera się jego pierwsza wystawa w Stanach Zjednoczonych, w Nowym Jorku w galerii C24.
Większość jego prac można obejrzeć online, na stronie na której zbiera i prezentuje swoje portfolio. Wydawnictwo mono.kultur opublikowało bardzo fajny album z tego pracami. Publikacja jest niezszywana, drukowana na grubym papierze gazetowym, w dużym formacie. Refleksyjna poezja ulicy mogłaby także zawitać do Warszawy. W ramach inicjatywy społecznej, zamiast fatalnie zaprojektowanych reklam. Ktoś miałby coś przeciwko?
logo
http://www.mono-konsum.com/

logo
http://www.mono-konsum.com/