
Chyba każdy projekt izraelskiego studia Pitsou Kedem mnie zachwyca. Ich prace są świeże, eleganckie i w większości, prawdopodobnie ponadczasowe. W ich realizacjach i projektach nie ma nic zachowawczego, są wyraźne i z charakterem, a jednocześnie nie bezczelne.
REKLAMA
To pewnie nie jest filozofia studia, którą chwalą się na przetargach, ale to właśnie to sprawia, że zaglądam na ich stronę i mam nadzieję trafić tam na nowe projekty. Dobrym studiom życzę zawsze dużo pracy. Tym razem projektanci mieli za zadanie stworzyć rodzinny dom na malutkiej działce 260 metrów kwadratowych. Czemu w ogóle ktoś miałby kupować tak małą działkę? W Tel Awiwie wcale nie ma przesadnie dużo miejsca na stawianie willi z ogrodami. Dlatego, żeby dać klientom wymarzoną przestrzeń, architekci zaczęli projektować wysoko.
W końcu stworzyli budynek o powierzchni 450 metrów kwadratowych z fantastycznym widokiem na panoramę miasta. Piętra są połączone surową i chłodną klatką schodową, która jednak przez swoją lekkość nie dominuje zanadto mieszkania. Nowocześnie urządzone wnętrza ostały ozdobione najbardziej znanymi i klasycznymi meblami znanych i już kultowych projektantów. Największą zaletą tego miejsca są fantastyczne widoki, otwarcie domu na miasto.
Ogromne okna mogą zdawać się nieco odstraszające, nieprzytulne. Moim zdaniem to fantastyczne tak otworzyć dom. Nie każdy jednak może się ze mną zgodzić. W przypadku, w którym mieszkańcy będą mieli ochotę na nieco więcej prywatności, można przesłonić je automatycznymi zewnętrznymi roletami, które służą także jako zabezpieczenie przed złodziejami. Tym, czego najbardziej zazdroszczę mieszkańcom jest taras na ostatnim piętrze. Z jeszcze lepszym widokiem i basenem. Wow.
Poprzednio pisałam o odnowionym przez architektów z Pitsou Kedem zabytku w Starej Jaffie. Polecam zajrzeć na ich stronę.
