
Ze szkolnych wycieczek do muzeów najlepiej wspominam moment, w którym po zwiedzaniu całą grupą szliśmy do McDonald's. Za moich czasów nikt nie myślał o tym w jaki sposób zaciekawić dzieciaki, nauczyć mądrego obcowania ze sztuką. Muzeum to były nudy.
REKLAMA
Straszne panie które syczały, kiedy tylko ciekawskie dzieci zbliżyły się do eksponatów raczej nie umilały zwiedzania. W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Tokio, architekci ze studia Torafu mieli odwagę złamać kilka zasad. Stworzyli wystawę, która zachęca dotykania eksponatów, biegania i głośnego ,,niegrzecznego" reagowania na sztukę. Hounted House, nawiązuje w swojej konwencji oczywiście do nawiedzonego domu.
Repliki znanych dzieł są powieszone na sześciennej, białej konstrukcji. Z daleka nie wygląda to jakoś specjalnie niespodziewanie. Im bliżej jednak podejdziemy, tym dokładniej można zobaczyć, że coś jest nie do końca tak, jak można byłoby się spodziewać. Obrazy zdają się poruszać. Oczy portretów przesuwają się, Mona Lisa wyciąga ręce i manipuluje przy swojej twarzy, głowy postaci kręcą się w kółko. Dzieci mogą tutaj odkryć sekretne wejście do wnętrza tego nawiedzonego domu, skąd można owymi obrazami sterować.
Wszystko jest do dotykania, w sali można biegać, śmiać się i nawiązać szczerą, ciekawą interakcję z najsłynniejszymi na świecie obrazami. Łatwo zatęsknić za dzieciństwem.
Więcej zdjęć z wystawy autorstwa Yoshitsugi Fuminari można obejrzeć na stronie studia Torafu.
Więcej zdjęć z wystawy autorstwa Yoshitsugi Fuminari można obejrzeć na stronie studia Torafu.
