
– Nie mam wątpliwości, że uda się osiągnąć kompromis w sprawie reformy emerytalnej, aczkolwiek najważniejsze rozmowy przed nami – mówi w porannym programie Tokfm Andrzej Halicki z PO, szef mazowieckich struktur partii rządzącej.
REKLAMA
Gość Dominiki Wielowiejskiej twierdzi, że jeszcze przed wiosennymi świętami powinno się udać znaleźć kompromis. Halicki podkreśla, że szefem resortu pracy jest członek PSL, więc projekt będzie rządowy, a nie partyjny. Nie przewiduje też wcześniejszych wyborów – Po to Polacy wybrali tę koalicję, żeby była pełna kadencja.
Poseł tłumaczył się także z krytyki zwolenników bardziej rygorystycznej reformy. Leszkowi Balcerowiczowi, który mówi o konieczności przyspieszenia (jego propozycja to kobiety od 67 roku życia na emeryturze już w 2020) odpowiada
– Jesteśmy trochę spóźnieni z tą reformą, więc częściowo zgadzam się z Balcerowiczem, ale dostajemy ze wszystkich stron – raz, że za wcześnie, innym razem, że za mało radykalnie.
– Jesteśmy trochę spóźnieni z tą reformą, więc częściowo zgadzam się z Balcerowiczem, ale dostajemy ze wszystkich stron – raz, że za wcześnie, innym razem, że za mało radykalnie.
Andrzej Halicki odpowiadając na zarzuty nieliberalności tej ustawy przypomina – Rozmawiamy o zmiękczeniu, o możliwości pewnego wolnego wyboru – mówi.
I dodaje – Jeżeli takie jest oczekiwanie, żeby część mogła przechodzić na emeryturę wcześniej, to trzeba to policzyć i zobaczyć czy się opłaca.
I dodaje – Jeżeli takie jest oczekiwanie, żeby część mogła przechodzić na emeryturę wcześniej, to trzeba to policzyć i zobaczyć czy się opłaca.
Poseł PO cieszy się także, że szef Ruchu Palikota w wywiadzie dla "Newsweeka" zapowiada poparcie reformy, ale do tych deklaracji podchodzi z dystansem.
Na koniec szef Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej zaprzeczył plotkom o próbie przyłączenia PJN do PO i wymigiwał się od odpowiedzi na pytanie, czy poprze postawienie Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę przed Trybunałem Stanu.
