Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

Przez sto dni badaliśmy, czy ruch Zbigniewa Ziobry jest w stanie odnowić prawicę – mówi w Radiu Zet Marek Jurek. Dopiero tydzień temu podziękowali Solidarnej Polsce.

REKLAMA
Marszałek Marek Jurek tłumaczy swoją decyzję o współpracy z Prawem i Sprawiedliwością, którą podjął mimo wcześniejszych animozji pomiędzy nim a prezesem PiS: – Doszliśmy do wniosku, że prawica może skutecznie rządzić w Polsce na zasadzie partnerstwa samodzielnej partii chrześcijańsko-konserwatywnej i szerszego prawicowego bloku.
Szef Prawicy Rzeczpospolitej przytaczał tutaj przykład Węgier gdzie Fidesz podpisał podobne porozumienie z Chrześcijańsko-Demokratyczną Partią Ludową.
Pytany dlaczego współpraca z Solidarną Polską się nie udała, mówi o pewnych nieporozumieniach w kwestiach podatkowych. Ziobrzyści mieli w swoim programie nie kłaść tak dużego nacisku na ochronę ekonomiczną rodzin.
Poróżniły ich także sprawy czysto polityczne. Marszałka Jurka zaniepokoiły przede wszystkim rozmowy Solidarnej Polski z m.in. Ryszardem Bugajem. Prawica Rzeczpospolitej nie mogła zgodzić się na postawę wygłaszania przez SP katolickich przekonań, ale nie doprowadzania do formułowania postulatów.
Z kolei Zbigniew Ziobro w Kontrwywiadzie w radiu RMF krótko, ale ostrzej rozprawia się ze swoimi niedoszłymi współpracownikami. – Marek Jurek wybrał tych, którzy dadzą więcej, myślałem, że to idee rozstrzygną - stwierdził.