Rektorzy nie zgadzają się na proponowane zmiany. Trwają konsultacje z ministerstwem w tej sprawie
Rektorzy nie zgadzają się na proponowane zmiany. Trwają konsultacje z ministerstwem w tej sprawie Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gaz

Polscy rektorzy są zaniepokojeni zmianami, które planuje wprowadzić ministerstwo nauki. Padają nawet oskarżenia, że część z nich ma być niezgodna z konstytucją. Naukowcy przekonują, że zmiany mają na celu ingerencję w autonomię uczelni.

REKLAMA

Najbardziej krytykowaną zmianą proponowaną przez ministerstwo, jest ograniczenie samodzielności Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego – czytamy w "Rzeczpospolitej". Po zmianach minister miałby możliwość ingerowania w statut uczelni, jak również możliwość narzucania własnych zasad dotyczących dyspozycją pieniędzy.

Po koniec ubiegłego tygodnia, rektorzy zrzeszający się w Konferencjii Rektorów Akademickich Szkół Polskich, przesłali uwagi do projektu nowelizacji ustawy. Gazecie udało dotrzeć się do dokumentu, z którego dowiadujemy się na jakie kluczowe problemy zwracają uwagę naukowcy.

Najistotniejszą kwestią jest autonomia Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Prof. Wiesław Banyś – przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich – na łamach "Rzeczpospolitej" podkreśla, że ministerstwo chce ingerować w statut Rady i cały czas ją kontrolować.

Ministerstwo chce ingerować w statut Rady, chce mieć wpływ na sposób wyboru jej kierownictwa oraz zakres jej prac. To sprowadzi tę instytucje do roli doradczej ministra nauki.

Prof. Wiesław Banyś, przewodniczący KRASP

wypowiedź dla Rzeczpospolitej

Zastrzeżenia budzi również zapis w nowelizacji, który zakłada, że uczelnie będą musiały gromadzić przychody własne na rachunkach tylko i wyłącznie Banku Gospodarstwa Krajowego – pisze "Rz". Chodzi o wysoką kwotę 3 mld zł, które polskie uczelnie trzymają na kontach banków komercyjnych. Jak podaje gazeta, koszty związane z wypowiadaniem umów oraz straty z tytułu odsetek bardzo mocno odbiją się na studentach. Rektorzy biją na alarm, póki mogą, bo teraz trwają konsultacje w sprawie ustawy.

Czytaj także:

źródło: Rzeczpospolita