Aplikacja na smartfona da użytkownikom sygnał o wojnie i innych zagrożeniach.
Aplikacja na smartfona da użytkownikom sygnał o wojnie i innych zagrożeniach. Fot. Screen z youtube.com/TheLebaneseArmy

Libańskie wojsko przygotowało dla obywateli aplikację, za pomocą której mogą zgłosić zagrożenia, napady czy porwania. Ale ponieważ komunikacja przebiegać będzie w dwie strony, dzięki programowi także armia będzie miała możliwość poinformowania obywateli o zagrożeniach. I coraz bardziej prawdopodobne jest, że wkrótce taki komunikat popłynie, bo to nad Libanem będą leciały amerykańskie rakiety wymierzone w Damaszek, stolicę Syrii.

REKLAMA
Wobec licznych zagrożeń, jakie mogą spotkać obywateli Libanu tamtejsza armia zdecydowała się na wypuszczenie aplikacji na smartfony. Dzięki programowi można poinformować wojskowych, jeśli jesteśmy świadkami lub ofiarami ataku, napadu, porwania lub po prostu widzimy, że dzieje się coś podejrzanego. Jak relacjonuje Wojciech Cegielski, korespondent Polskiego Radia w Libanie, za pomocą aplikacji można też przesyłać filmy i zdjęcia.

Groźba międzynarodowej interwencji w Syrii zmusiła libańskie władze do zaostrzenia środków bezpieczeństwa. W Bejrucie na ulicach jest więcej wojska i policji, a także dodatkowe punkty kontrolne. Władze obawiają się, że atak na Syrię może spowodować odwetowe zamachy w Libanie, takie jak ten z 15 sierpnia, kiedy bomba w Bejrucie zabiła 27 osób. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: Polskie Radio

Nie dość, że władze muszą radzić sobie z Hezbollahem, zbrojną organizacją silną na południu kraju, w regionach graniczących z Izraelem, to niebezpieczeństwo wzmaga konflikt w Syrii. Jeśli (a raczej kiedy) Stany Zjednoczone zdecydują się zaatakować reżim Baszara al-Assada, pociski wymierzone w Damaszek przelecą właśnie nad Libanem. Aplikacja będzie pewnie wtedy używana bardzo często.

Teraz wszystko zależy od decyzji amerykańskiego prezydenta. – Nie rozważamy akcji militarnej z użyciem wojsk lądowych. Rozważamy natomiast przeprowadzenie działań wojskowych na ograniczoną skalę – powiedział Barack Obama.

Źródło: Polskie Radio