
Politycy opozycji nie potrafią ukryć radości z konfliktów w Platformie Obywatelskiej. Jacek Kurski wieszczy, że partia Donalda Tuska się rozpadnie, a odejście Johna Godsona i zawieszenie członkostwa przez Jarosława Gowina to tego zwiastuny. Zdaniem polityków wcześniejszych wyborów nie będzie, bo koalicja utrzyma większość.
REKLAMA
Kłopoty Platformy Obywatelskiej to dla polityków opozycji duża szansa na przetasowania na scenie politycznej. Liczy na to przede wszystkim grupa partii, które lokują się w pobliżu progu wyborczego. Jacek Kurski jest przekonany, że Jarosław Gowin wyjdzie z partii. – Próbuje się uniemożliwić Gowinowi wybranie najlepszego momentu na wyjście z partii – ocenił polityk Solidarnej Polski. Ale to jego zdaniem nieuchronne. – Następuje intensyfikacja procesów gnilno-rozkładowych w Platformie – stwierdził polityk Solidarnej Polski w TVN24.
Andrzej Bierna, jeden z najostrzejszych krytyków Gowina, stwierdził, że mówiąc o zawieszeniu członkostwa w klubie, którego nie przewidują przepisy wewnętrzne partii pokazuje niekompetencję. – Dziwię się, że były minister sprawiedliwości tak się kompromituje – ocenił w programie "Kawa na ławę".
Według Stanisława Żelichowskiego z koalicyjnego PSL-u Jarosław Gowin w swojej polityce popełnia błędy. – Poseł Gowin nie zauważył kiedy skończyły się wybory – ironizował. Przywołał przykład z kampanii przedwyborczej w USA z 2008 roku, kiedy po ostrej walce Barack Obama zaprosił do współpracy Hillary Clinton. – Platforma po wynikach wyborów wewnętrznych stała się inną Platformą – stwierdził.
Cała dyskusja o problemach wewnętrznych PO jest zdaniem Zbigniewa Girzyńskiego z PiS bezsensowna. – Czy to interesuje Polaków? Teraz w Sejmie zajmujemy się budżetem, który się rozsypał. Na dobrą sprawę nikt już nie wierzy Rostowskiemu – ocenił. Zgadza się z nim Leszek Miller, szef SLD. – Dobrze, gdyby strony się na coś zdecydowały, Polaków to nie obchodzi, chociaż chodzi o większość rządząca – zauważył. Dodał jednak, że gdyby koalicja zdecydowała się na wcześniejsze wybory, mogłaby liczyć na poparcie SLD w kwestii skrócenia kadencji. – Poparlibyśmy wniosek o wcześniejsze wybory, ale jeśli PO i PSL uznają, że warto dopełznąć do końca kadencji, to tak będzie – ocenił.
Zdaniem Roberta Biedronia z Ruchu Palikota wcześniejszych wyborów nie będzie także dlatego, że PO ma cichego koalicjanta w postaci SLD. – W wielu kwestiach SLD konsultuje się dzisiaj z PO – atakował. – PO kiedyś była orłem ze skrzydłami, dzisiaj to wróbelek. Zakiwała się na śmierć – dodał.
Ale jak zwykle w niedzielnym programie Bogdana Rymanowskiego politycy często dawali popisy elokwencji i pomysłowości. Stanisław Żelichowski tłumaczył niskie oceny Hanny Gronkiewicz-Waltz jej wyglądem. – Nie można oceniać polityków po wyglądzie, ale po tym co robią. Wiem po sobie, bo jak idę przez wioskę, to ludzie chowają dzieci i kury – wyjaśniał polityk.
