"Warszawa miastem predyspozycji" i "zostałam twarzą rajstop", czyli internauci kpią z serialu "Miłość na bogato"

Serial "Miłość na bogato" stał się pożywką dla ogromnej liczby żartów, memów i złośliwych komentarzy.
Serial "Miłość na bogato" stał się pożywką dla ogromnej liczby żartów, memów i złośliwych komentarzy. Fot. Facebook.com / Lisie Piekło
Już po emisji jednego odcinka serialu "Miłość na bogato" można być niemal pewnym, że nowa produkcja Vivy stanie się hitem internetu. Niestety, nie ze względu na swoje walory artystyczne: serial z miejsca stał się potężną inspiracją dla niezliczonych złośliwych i ironicznych żartów. I tak po prawdzie – trudno się temu dziwić.


Serial w zamierzeniu twórców miał być opowieścią o życiu grupy “młodych, zamożnych ludzi z Warszawy”. O tym, że ten zamysł się nie powiódł, pisał już w naTemat Michał Wąsowski, dokładnie pokazując, że serialowa rzeczywistość nie ma nic wspólnego z życiem mieszkańców stolicy.


Niestety, po kilku dniach od premiery pierwszego odcinka “Miłości na bogato” widać już wyraźnie, że nie spełniło się także inne z założeń twórców produkcji: widzowie nie traktują go jako opowieści o “szukaniu miłości i szczęścia w życiu”, lecz raczej swoisty kabaret, pełen niezamierzonych lapsusów językowych i wpadek.


W sieci pojawiają się już pierwsze memy i cytaty z tej produkcji. Oto kilka z nich.

“Bardzo lubię jabłka”
Nie da się ukryć, że żaden aspekt tej zrealizowanej na raczej niskim poziomie produkcji nie wzbudza tyle radości internautów, co serialowe dialogi. Trudno powiedzieć, czy to wina scenarzystów, czy samych aktorów – granica między scenariuszem a improwizacją jest bowiem w “Miłości na bogato” zatarta. Nie wiadomo więc, komu należy się nagroda za frazę “bardzo lubię jabłka”, którą jedna z bohaterek, aspirująca modelka Justyna, ma wypowiedzieć na castingu.


“Powiedz to tak, jakbyś mówiła do ukochanego” – tłumaczy jej jeden z rekruterów, a dziewczyna stara się włożyć w te słowa jak najwięcej uczucia. Efekt jest na tyle komiczny, że na Facebooku sparodiował go Michał Brański, jeden z założycieli Grupy O2.pl, nagrywając krótki film, a fraza “bardzo lubię jabłka” zaczęła już żyć w internecie własnym życiem.


“Zaproponowali mi, żebym została twarzą rajstop”
Na założonym kilka dni temu facebookowym profilu nazwanym Filozofia z “Miłości na bogato” internauci bez litości szydzą także z innego serialowego cytatu: spotkana na castingu modelka chwali się Justynie swoimi sukcesami w branży. Jednym z przykładów jest fakt, że zaproponowano jej, by została “twarzą rajstop”. Oto, jak te słowa zinterpretowali internauci.


“Umiem gotować, zaskoczę ciebie” i “pokażę tobie twój pokój”
Irytującej językowej manierze serialowej Marceli, która w niemal każdym zdaniu zastępuje słowo “cię” słowem “ciebie”, cały wpis poświęciła znana blogerka Segritta.

Segritta

(...) można w Miłości na bogato obserwować fascynujące zjawisko hiperpoprawności językowej, typowej dla osób, które bardzo, trochę nawet za bardzo chcą władać poprawną polszczyzną, ale nie wiedzą, jak to zrobić. Scenarzyści świetnie to pokazali, pisząc dialogi dla jednej z postaci i budując w ten sposób jej złożony charakter. CZYTAJ WIĘCEJ


Segritta przywołuje kilka kwestii wypowiadanych przez Marcelę: “Chcesz, pokażę tobie twój pokój”, “Moja przyjaciółka, przedstawię ciebie”, “Umiem gotować, zaskoczę ciebie”. Na marginesie dodajmy tylko, że dowodem na tę właśnie umiejętność gotowania jest przygotowanie… musli z mlekiem.

Szampan i ananasy
Skoro na bogato ma być serialowa miłość, to podobnie musi być z jedzeniem i piciem. Bohaterki w pierwszym odcinku niemal cały czas piją szampana, a gdy jedzą, to (oczywiście poza musli) sięgają po typowe przekąski warszawskiego leminga na dorobku, czyli… pomarańcze i ananasy. “Zjesz coś? Pomarańczę? Ananasa?” również trafiło już na mem, zaprezentowany przez użytkownika Lisie Piekło. Podobnie może być z tym dialogiem:

- Napijesz się czegoś? Może szampana?
- Szampana? Okeeeej. Trochę wcześnie jak na szampana.
- Ja tak zawsze piję, także…
- Jeszcze nie piłam prawdziwego takiego szampana.
- To ze mną zaczniesz pić, bo ja tak zawsze piję.



Warszawa miastem predyspozycji
Lawinę żartów i komentarzy wywołała też scena, w której Marcela zachwalając kuzynce życie w stolicy tłumaczy, że to miasto możliwości, a także… wielu predyspozycji.

Ponieważ zaskoczenie tą informacją odebrało nam mowę, oddajemy głos jednej z komentatorek bloga Segritty, która dyskusję o “Miłości na bogato” podsumowała tak: – Bardzo mnie się podobał ten serial naprawdę. Uważam, że ma duże predyspozycje. Będę śledziła go, bo opowiada on o prawdziwym takim życiu w świecie mody – skomentowała.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...