
To nie jest pałac marokańskiego bogacza o błękitnej krwi. Casbah Cove to hotel, zaprojektowany przez Gordona Steina, architekta, który nie zajmuje się projektami mniej niż spektakularnymi. To przeciwieństwo ,,less is more", chociaż i z tej filozofii udało mu się wyciągnąć wnioski.
REKLAMA
Architekt stara się zrozumieć intuicyjnie potrzeby ludzi, projektuje wnętrza, budynki i krajobrazy, które mają za zadanie oddawać dokładnie osobowość klienta i jego marzenia. Jego ambicją jest sprawiać, żeby każda z realizowanych przez niego przestrzeni była gościnna, ale jednocześnie tajemnicza, chce żeby jego projekty nie tylko przynosiły codzienny komfort, ale poprawiały jakość życia użytkowników. Mocne, bardzo wyraziste projekty Gordona zdobyły wiele nagród. Słusznie.
Casbah Cove, zdaje się być nowoczesnym pałacem marokańskiego bogacza. Wyrazisty, luksusowy charakter tego miejsca został zbudowany przez przywiązanie do szczegółów, marokańskie kafle, wykorzystanie naturalnego kamienia i drewna. Ten hotel to przesada. Dopracowany od najmniejszego kafelka, przez orientalne łuki aż do granitowego basenu infinity ze słoną wodą. Totalna przesada! Dwa salony spa, ogromne pola golfowe, osiem kominków,sekretny ogród różany, 5 łaźni...
Na co dzień warto inspirować się filozofią minimalizmu, służy nie tylko wnętrzom, ale i świadomości. Ten opływający luksusem hotel byłby jednak chyba całkiem fajną odmianą, od surowych białych przestrzeni. Podejrzewam, że jego przepych nie zmęczyłby mnie przesadnie. Więcej zdjęć i informacji można znaleźć na stronie hotelu.
