Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Podejrzany o niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy w dokumencie zastępca szefa BOR, gen. Paweł Bielwany został odwołany ze stanowiska.

REKLAMA
Decyzja o dymisji wiceszefa Biura Ochrony Rządu zapadła po spotkaniu dowódcy tej służby gen. Mariana Janickiego z ministrem spraw wewnętrznych Jackiem Cichockim.
Wcześniej zastępca szefa BOR usłyszał w prokuraturze zarzuty za błędy popełnione podczas zabezpieczenia wizyt premiera, a później prezydenta w Katyniu w 2010 roku. Ta druga zakończyła się tragiczną katastrofą pod Smoleńskiem.
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga oskarża gen. Bielawnego o niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy w dokumencie o charakterze prawnym. Rano został on już przesłuchany przez śledczych w charakterze podejrzanego w tej sprawie. Jak poinformowała prokuratura, odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do zarzutów.
Organizacja tragicznego lotu do Smoleńska i wcześniejszej podróży do Katynia premiera Donalda Tuska jest przedmiotem odrębnego wątku, wyłączonego z głównego śledztwa w sprawie katastrofy, które prowadzi Prokuratura Wojskowa.
Do obowiązków gen. Bielawnego należało zabezpieczenie wydarzeń związanych z wizytami zagranicznymi - polskich władz za granicą i obcych delegacji w Polsce.
BOR poinformował media, że generał zgodził się na podawanie pełnych danych osobowych.