
Już w najbliższą niedzielę moskwianie wybiorą nowego mera swojego miasta. Wśród kandydatów znajdują się m.in. związany z Władimirem Putinem Siergiej Sobianin oraz Aleksiej Nawalny, jeden z najpopularniejszych opozycjonistów, który niedawno został skazany nieprawomocnym wyrokiem sądu za popełnienie malwersacji finansowych. Aby nie dopuścić do zakłóceń porządku, rosyjskie MSW oddeleguje tego dnia do służby w Moskwie i innych miastach ponad 120 tysięcy policjantów. – To więcej, niż liczy cała polska armia! – zauważyła dziennikarka Barbara Włodarczyk.
REKLAMA
Serwis RIA Novosti poinformował, powołując się na rosyjskie MSW, że 8 września, kiedy odbędą się wybory mera Moskwy oraz części innych władz regionalnych, porządku na ulicach rosyjskiej stolicy i innych miast będzie pilnować ponad 120 tysięcy policjantów i członków wojsk wewnętrznych. Dziennikarka Barbara Włodarczyk, która przez kilka lat była korespondentką TVP w Moskwie, zauważyła, że tak licznych sił nie byłaby w stanie wystawić… cała polska armia. Liczy ona bowiem około 100 tysięcy żołnierzy.
Zaangażowanie tak wielu funkcjonariuszy nie dziwi, ponieważ same moskiewskie wybory budzą bardzo silne emocje. Będą to pierwsze bezpośrednie wybory mera Moskwy od 10 lat. Przez ostatnią dekadę włodarze rosyjskiej stolicy byli wyłaniani pośrednio, przez Moskiewską Dumę Miejską, która zatwierdzała kandydata wskazanego przez prezydenta Rosji. Do bezpośredniej elekcji powrócono po fali protestów, jaka miała miejsce po wyborach parlamentarnych z 2011 roku.
Wyniki przedwyborczych badań wskazują, że faworytem rywalizacji jest Siergiej Sobianin, który w czerwcu tego roku zrezygnował ze stanowiska… mera Moskwy (został na nie mianowany w 2010 roku), by wziąć udział w przyśpieszonych wyborach na nie. Dlaczego Sobianin zdecydował się na taki krok? Aktualnie wciąż jest popularnym politykiem (ostatnie sondaże dają mu od 37 do 51 procent głosów), a jego najpoważniejsi konkurenci, zaskoczeni nietypowym ruchem, nie są obecnie dobrze przygotowani do podjęcia rękawicy. Triumf w tegorocznych wyborach wydłuży zaś rządy Sobianina do co najmniej ośmiu lat (kadencja mera trwa pięć).
Przedwyborczej kampanii nie mógł się zupełnie poświęcić na przykład Aleksiej Nawalny, słynny rosyjski bloger, który w ostatnich latach zaczął być nazywany liderem rosyjskiej opozycji. Aktualnie musi się on zajmować nie tylko przygotowaniami do wyborów, ale i sądową apelacją. W lipcu został bowiem skazany na karę 5 lat więzienia za dopuszczenie się malwersacji finansowych w spółce Kirowles. Nawalny odwołał się od wyroku i czeka teraz na wolności na kolejne, tym razem prawomocne orzeczenie. Pod koniec sierpnia sondaże dawały mu około 10 procent głosów.
