Energia atomowa musi mieć zły wpływ na zdrowie? Naukowcy nie potrafią odnaleźć takiego związku.
Energia atomowa musi mieć zły wpływ na zdrowie? Naukowcy nie potrafią odnaleźć takiego związku. Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Polska przygotowuje się do budowy pierwszej elektrowni jądrowej. Już prace nad określeniem najlepszej lokalizacji dla tej historycznej inwestycji przebiegają jednak z wielkim trudem, bo za wszelką cenę próbują je storpedować przeciwnicy atomu. Jednym z ich najważniejszych argumentów jest zgubny wpływ elektrowni jądrowych na zdrowie mieszkańców leżących w pobliżu miejscowości. Wiele wskazuje, że to argument zupełnie nietrafiony.

REKLAMA
Skoro przeciwnicy energii jądrowej często dramatycznym tonem alarmują, że "atom zabije nasze dzieci", ich opinie zaczyna podzielać coraz więcej Polaków. Tymczasem w wykorzystującej energię jądrową od dziesiątek lat Wielkiej Brytanii naukowcy właśnie udowadniają, że korelacja między zwiększoną zachorowalnością na raka a życiem w pobliżu elektrowni praktycznie nie występuje.
Szczególnie u najmłodszych. Brytyjscy lekarze przeanalizowali bowiem dane na temat zdrowia dziesięciu tysięcy dzieci w wieku do lat pięciu z okresu 1962-2007. Wyniki tych badań opublikowane w "The British Journal of Cancer" zostały ocenione przez lekarzy na Wyspach jako wyjątkowo pokrzepiające. Choć specjaliści z Cancer Research UK podkreślają, że wymagają one jeszcze dalszej pracy, a pewność będzie można mieć dopiero po zgromadzeniu jeszcze większej ilości informacji o stanie zdrowia najmłodszych mieszkańców Wielkiej Brytanii.
Jednocześnie lekarze podkreślają, że wszystko wskazuje na to, iż całkowicie błędne było wieloletnie przekonanie o wpływie elektrowni atomowych na zwiększoną zachorowalność dzieci na białaczkę. To dziś jedna z najczęstszych odmian nowotworów diagnozowana u młodych Wyspiarzy. Liczba chorujących na białaczkę zwiększała się w podobnym czasie, co następował rozwój energetyki jądrowej. Stąd wielu sądziło, że wnioski są proste. Gdy w latach 80-tych w głośnym reportażu dziennikarze dowiedli, że chorują szczególnie mieszkańcy miejscowości położonych w pobliżu elektrowni w Sellafield, przekonanie to stało się powszechne.
Naukowcy nie potrafią jednak tego związku znaleźć. - Nasze badania brały pod uwagę prawie każdy przypadek dziecięcej białaczki, z którym mieliśmy do czynienia w Wielkiej Brytanii i nie znaleźliśmy żadnej korelacji przyczyn choroby z zamieszkiwaniem w pobliżu elektrowni - stwierdził w rozmowie z BBC dr John Bithell z Childhood Cancer Research Group.

Źródło: BBC.co.uk