Jak potężna naprawdę jest armia Izraela?
Jak potężna naprawdę jest armia Izraela? Fot. Amir Farshad Ebrahimi / Flickr.com (CC BY-SA 2.0)

Oficjalnie Izrael o swoim arsenale nuklearnym nie mówi w ogóle. Inni opowiadają legendy, w których czerwony guzik ukryty w Jerozolimie może odpalić nawet pięćset głowic i liczebnością arsenału jądrowego ustępuje jedynie największym mocarstwom świata. Te spekulacje mówią o ponad setce artyleryjskich pocisków taktycznych z głowicami jądrowymi i niezliczonej ilości atomowych bomb walizkowych, a nawet min nuklearnych. Legendy o sile Izraela właśnie rewidują cenieni eksperci specjalizujący się w problemie rozprzestrzeniania broni masowego rażenia - Hans Kristensen i Robert Norris.

REKLAMA
Według raportu ich autorstwa opublikowanym w ubiegły weekend w "Bulletin of the Atomic Scientists", rząd w Jerozolimie ma "jedynie" 80 głowic jądrowych. Specjaliści wyliczyli to między innymi na podstawie informacji o tym, jak wiele głowic było produkowanych w Izraelu rocznie. Od 1967 roku izraelscy naukowcy oddawali średni trzy głowice jądrowe rocznie. Kiedy Izrael czuł się bardziej zagrożony, produkcja wzrastała.
Wbrew powszechnej opinii, Izraelczycy od prawie dekady kolejnych głowic najprawdopodobniej jednak nie konstruują. Niedomówienia na temat wielkości izraelskiego arsenału jądrowego są jednym z najważniejszych elementów polityki odstraszania potencjalnych wrogów, których Izraelowi na Bliskim Wschodzie nie brakuje. Stanowi to także ważny element służący budowaniu poczucia bezpieczeństwa wśród obywateli.

Energia jądrowa dla wszystkich, broń atomowa dla nikogo

Przez ostatnie dwa dni oczy całego świata zwrócone były na Bagdad, gdzie państwa grupy 5+1, Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny oraz Niemcy podejmowały próby dojścia do porozumienia z Iranem w sprawie jego programu nuklearnego. CZYTAJ WIĘCEJ


Z raportu Kristensena i Norrisa wynika jednak, że w roku 2004 rząd Izraela miał uznać, iż zwiększanie liczby głowic jądrowych jest już niepotrzebne. Rządzący w Jerozolimie mają dziś być w pełni zadowoleni z tego, ile broni jądrowej posiada izraelska armia. Eksperci podkreślają zresztą, że podstawą ich zadowolenia jest zdolność państwa do szybkiej produkcji kolejnych głowic. W ciągu kilku lat naukowcy z Izraela są podobno zdolni do podwojenia arsenału.

Źródło: timesofisrael.com