
Zbudowany w 1802 roku gdański Dwór Olszynka od wielu miesięcy stoi nieużywany i niszczeje. Miasto kilkukrotnie próbowało go sprzedać, jednak żądane kwoty były zbyt wysokie dla potencjalnych kupców. W końcu dwór znalazł jednak nowego gospodarza. Został nim zbór zielonoświątkowców Nowe Życie, któremu zabytkowy obiekt przekazano w 50-letnie użytkowanie za symboliczną opłatą.
REKLAMA
Serwis Trojmiasto.pl przypomina, że zielonoświątkowcy ze zboru Nowe Życie początkowo chcieli nabyć dwór z 99-procentową bonifikatą, o jaką mogą się ubiegać związki wyznaniowe. Wydawało się, że ich propozycja może zostać zaakceptowana, przecież w 2011 roku prezydent Gdańska Paweł Adamowicz przyznał taką bonifikatę archidiecezji gdańskiej, która za działkę o powierzchni 3 300 metrów kwadratowych zapłaciła tylko 4 500 złotych (czyli jeden procent wartości). Kilka miesięcy temu o nabytej przez archidiecezję działce było głośno za sprawą mieszkających na niej danieli abp. Sławoja Leszka Głodzia.
Hojność prezydenta nie spodobała się jednak gdańskim radnym, którzy odebrali mu prawo do samodzielnego przekazywania nieruchomości kościołom i związkom wyznaniowym. Dodatkowo radni przegłosowali uchwałę, która zastrzega, że kościoły i związki wyznaniowe mogą uzyskać bonifikatę jedynie wówczas, gdy w planie zagospodarowania terenu napisano, iż zostanie przeznaczony na cele sakralne (wcześniej mógł służyć także celom usługowym).
W związku z tym zielonoświątkowcy z Nowego Życia nie otrzymali zabytkowego dworu po okazyjnej cenie. Zamiast niej zaoferowano im 50-letnie, odpłatne użytkowanie obiektu. Oferta miasta została jednak odrzucona, a Dwór Olszynka ponownie wystawiono na sprzedaż. Żądana cena była jednak dla potencjalnych kupców zbyt wysoka (miasto wystawiało dwór kilkukrotnie, m.in. za 2,6 i 1,8 mln zł).
W końcu transakcyjny pat pogodził urzędników i zielonoświątkowców. Ci ostatni otrzymali dwór w 50-letnie użytkowanie, zobowiązując się do wyremontowania budynku. Prace remontowe mają się zakończyć do 2033 roku. Do tego czasu zbór Nowe Życie będzie wnosić symboliczną opłatę za użytkowanie – około 200 złotych rocznie (0,01 procent wartości nieruchomości).
