
Wiele zadziwiających nazw ulic, dróg czy przystanków zastanawia swoją zasadnością i genezą powstania. Niedługo będziemy mieli nowy dylemat co do nazwy dziwnej a nawet absurdalnej. W Warszawie radni zatwierdzili zmianę nazwy stacji "Świętokrzyska" na "Świętokrzyska PASTa". Do tego w nazwie zawarty ma być symbol Polski Walczącej zamiast litery "P" w drugim członie. O zmianach porozmawialiśmy z projektantem warszawskiego metra, kulturoznawcą, prof. dr hab. Mirosławem Duchowskim.
REKLAMA
Zmiany nie są korzystne
Profesor mówi o sprawie jako o trudnej. Rozpatrywać trzeba ja na kilku poziomach: "Po pierwsze z perspektywy czystej kategorii świadomości komunikacyjnej mieszkańców. Nazwa już funkcjonuje w społecznym obiegu. Takie zmiany zawsze są trudne, zarówno z punktu widzenia użytkowników jak i zarządzających obiektem. Nazwa przez lata utrwalała się w spójnym wizerunku przestrzeni, rzeczywistości miejskiej. Zmiany nazwy nigdy nie są korzystnym zjawiskiem. Proponowana nazwa jest również feralna ze względu na swoją dwuczłonowość. Podobnie było zresztą ze stacją Ratusz, którą nazwano Ratusz Arsenał".
Profesor mówi o sprawie jako o trudnej. Rozpatrywać trzeba ja na kilku poziomach: "Po pierwsze z perspektywy czystej kategorii świadomości komunikacyjnej mieszkańców. Nazwa już funkcjonuje w społecznym obiegu. Takie zmiany zawsze są trudne, zarówno z punktu widzenia użytkowników jak i zarządzających obiektem. Nazwa przez lata utrwalała się w spójnym wizerunku przestrzeni, rzeczywistości miejskiej. Zmiany nazwy nigdy nie są korzystnym zjawiskiem. Proponowana nazwa jest również feralna ze względu na swoją dwuczłonowość. Podobnie było zresztą ze stacją Ratusz, którą nazwano Ratusz Arsenał".
Perspektywa historyczna
Rozmówca dodaje jednak, że "nie można zapomnieć o perspektywie historycznej. I w tej kategorii proponowana zmiana jest zasadna. Takie upamiętnienie ma sens. Nie wiem tylko czy akurat w tym przypadku. Trzeba pamiętać, że taki zabieg doprowadzić może rozpoczęcia nowego trendu. Pojawienia się kolejnych roszczeń i kolejnych zmian. A to nie jest pozytywna tendencja".
Rozmówca dodaje jednak, że "nie można zapomnieć o perspektywie historycznej. I w tej kategorii proponowana zmiana jest zasadna. Takie upamiętnienie ma sens. Nie wiem tylko czy akurat w tym przypadku. Trzeba pamiętać, że taki zabieg doprowadzić może rozpoczęcia nowego trendu. Pojawienia się kolejnych roszczeń i kolejnych zmian. A to nie jest pozytywna tendencja".
Metro to specyficzne miejsce
Jako projektant metra, profesor Duchnowski dodał: "Z punktu widzenia wpływu symboli na świadomość społeczną, taka ingerencja w funkcjonującą nazwę jest przerwaniem pewnej ciągłości, spójności miejsca. Metro to system komunikacyjny w którym systematyczność i automatyzm mają kluczowe znaczenie. Zmiana nazwy znacząco zaburza te elementy. Ustanawianie nowych nazw w tak wrażliwym miejscu powinno być przemyślane."
Jako projektant metra, profesor Duchnowski dodał: "Z punktu widzenia wpływu symboli na świadomość społeczną, taka ingerencja w funkcjonującą nazwę jest przerwaniem pewnej ciągłości, spójności miejsca. Metro to system komunikacyjny w którym systematyczność i automatyzm mają kluczowe znaczenie. Zmiana nazwy znacząco zaburza te elementy. Ustanawianie nowych nazw w tak wrażliwym miejscu powinno być przemyślane."
Dodał: "Nie można zapomnieć również o kosztach, które się z tym wiążą. to jest też ważny argument raczej stawiający proponowane zmiany w złym świetle".
Mnóstwo przeciwwskazań
Zastanawiających elementów w sprawie proponowanej nazwy jest wiele. Po pierwsze nadawana jest już od lat istniejącej stacji metra. Po drugie nazwa zmienia się nieznaczenie. Po trzecie zmiana dotyczy członu, który mało kto rozumienie i mało kto wie o co w nim chodzi. Po czwarte absurdalny jest koszt przyjętej zmiany i prawdopodobnie nikły jej wpływ na świadomość mieszkańców. Trudno, żeby z użycia wyszła stosowana dotychczas "Świętokrzyska" na rzecz "Świętokrzyskiej PASTy". A zmianę trzeba będzie nanieść na wszystkie schematy, mapy, emblematy i oznaczenia. Prześledzić trzeba będzie wszelkie użycie w mediach i elektronicznych komunikatorach. Zaplanować logistycznie skomplikowaną akcje.
Zastanawiających elementów w sprawie proponowanej nazwy jest wiele. Po pierwsze nadawana jest już od lat istniejącej stacji metra. Po drugie nazwa zmienia się nieznaczenie. Po trzecie zmiana dotyczy członu, który mało kto rozumienie i mało kto wie o co w nim chodzi. Po czwarte absurdalny jest koszt przyjętej zmiany i prawdopodobnie nikły jej wpływ na świadomość mieszkańców. Trudno, żeby z użycia wyszła stosowana dotychczas "Świętokrzyska" na rzecz "Świętokrzyskiej PASTy". A zmianę trzeba będzie nanieść na wszystkie schematy, mapy, emblematy i oznaczenia. Prześledzić trzeba będzie wszelkie użycie w mediach i elektronicznych komunikatorach. Zaplanować logistycznie skomplikowaną akcje.
Nie pomaga też kuriozalny wydźwięk nazwy. Spotkajmy się na "Świętokrzyskiej Paście"? Kontekst zmian również powoduje oburzenie warszawiaków. Ratusz nie zgodził się na nazwanie stacji przy UW "Uniwersytetem". Nadwiślańska stacja przy Tamce również nie może być nazwana "Centrum Nauki Kopernik", choć mieszkańcy o to zabiegają. Przy tym radni sami nie stronią od swoich, nietypowych propozycji.
Ratusz Arsenał
Podobna sytuacja miała już miejsce w przypadku stacji Ratusz Arsenał. Pierwotnie nazywała się "Ratusz". W 2006 roku przyjęto jednak uchwałę o zmianie nazwy stacji. Najpierw nazywać się miała "Arsenał" dla upamiętnienia wydarzeń z czasów okupacji nazistowskiej. Ostatecznie zdecydowano się jednak na nazwę dwuczłonową "Ratusz Arsenał".
Podobna sytuacja miała już miejsce w przypadku stacji Ratusz Arsenał. Pierwotnie nazywała się "Ratusz". W 2006 roku przyjęto jednak uchwałę o zmianie nazwy stacji. Najpierw nazywać się miała "Arsenał" dla upamiętnienia wydarzeń z czasów okupacji nazistowskiej. Ostatecznie zdecydowano się jednak na nazwę dwuczłonową "Ratusz Arsenał".