
Prof. Jadwiga Staniszkis uważa, że Jarosław Kaczyński jest osobą niezwykle nieufną. Jej zdaniem prezes PiS ufa tylko dwóm osobom: sobie i swojemu zmarłemu bratu. I choć profesor nie kryje sympatii do Kaczyńskiego to przyznaje, że polityka wymaga zaufania.
REKLAMA
Jadwiga Staniszkis od dawna kibicuje partii Jarosława Kaczyńskiego. Od czasu do czasu nie boi się jednak wytknąć mu politycznych błędów, które jej zdaniem oddalają go od zwycięstwa. Tym razem zwróciła uwagę na potrzebę zaufania w polityce, z czym Jarosław Kaczyński ma ewidentny problem.
Znana socjolog komentowała w programie "Fakty po faktach" także ostatnie protesty związkowców w stolicy. Jak twierdzi, popiera ich roszczenia, bo ludzie w Polsce zarabiają zbyt mało i na umowach śmieciowych, co w konsekwencji prowadzi do niepewności, niszczącej psychicznie i fizycznie.
Staniszkis stwierdziła również, że obecnego rządu nie można nazwać neoliberalnym, gdyż nie umie on zlikwidować specjalnych przywilejów. – Niektóre środki z UE wyciekają na zasadzie mafijnej. Jeżeli mamy 100 mld złotych na inwestycje drogowe i bankrutują wykonawcy, a ich pracę przejmują inne firmy, to coś tu jest nie tak – mówiła w TVN24.
