
Nina Davuluri, 24-letnia Miss America 2014, podzieliła Amerykę. Wybór córki imigrantów z Indii na najpiękniejszą kobietę w USA spowodował lawinę rasistowskich komentarzy, ale wywołał też dyskusję o amerykańskiej tolerancji oraz… nowym kanonie piękna.
I choć amerykański model współistnienia ze sobą w jednym państwie istnej mozaiki kultur od lat jest przedmiotem podziwu ludzi na całym świecie, co jakiś czas na idealnym obrazie zróżnicowanego, ale sprawiedliwego i tolerancyjnego społeczeństwa pojawia się rysa. Taką właśnie “rysą” jest burzliwa dyskusja, jaka wybuchła za Oceanem po niedzielnym finale konkursu Miss America.
"Miss Ameryki powinna być Amerykanką", "Kiedy w końcu biała kobieta zdobędzie ten tytuł?!", "Miss Al-Kaidy", "11 września był cztery dni temu, a teraz ona zostaje miss?" – to tylko kilka pierwszych z brzegu komentarzy cytowanych przez TVN24 w materiale o reakcjach licznych internautów na zwycięstwo 24-letniej Niny Davuluri, pochodzącej ze stanu Nowy Jork córki imigrantów z indyjskiego Andhra Pradesh.
Wśród głosów oburzenia szybko pojawiła się kontr-kandydatura “prawdziwej” miss USA, która powinna była wygrać konkurs. Ogłoszono nią aryjską blond piękność, Miss Kansas Theresę Vail. Vail zrobiła na Amerykanach wrażenie nie tylko tym, że jako pierwsza miss w historii konkursu odważnie eksponowała swoje tatuaże. Wielu osobom imponował fakt, że jest religijna, służy w Gwardii Narodowej, lubi polować, strzela z M-16 i łuku, a nawet… potrafi oskórować upolowanego jelenia.
Dziennikarz uznawanej za medialny bastion konserwatyzmu stacji Fox News Todd Starnes stwierdził nawet na Twitterze, że Vail przegrała z Davuluri z powodu politycznej poprawności, choć reprezentuje prawdziwie amerykański styl życia.
Zupełnie innego zdania jest dziennikarka Aarti Virani, która na stronach CNN pisała, iż werdykt “wywrócił do góry nogami amerykański ideał piękna”. Jej zdaniem zwycięstwo Davuluri to swoisty tryumf tolerancji i osobistej wolności każdego z Amerykanów, niezależnie od koloru skóry i pochodzenia.
Minęło ponad 60 lat od kiedy z regulaminu konkursu Miss America zniknął zakazujący udziału kolorowym punkt nr 7, który głosił: “Uczestniczka musi być dobrego zdrowia i białej rasy”. W niepamięć odeszły też czasy, gdy kandydatki musiały podawać swoje pochodzenie etniczne. To wszystko pokazuje, że dziś kulturowa asymilacja do anglosasko-protestanckich ideałów nie jest już potrzebna, by odnieść zwycięstwo. CZYTAJ WIĘCEJ
W Indiach by nie wygrała
Na marginesie wewnętrznych sporów Amerykanów sprawa ciemnoskórej miss rozpaliła też dyskusję wśród Hindusów – zarówno tych mieszkających w USA od pokoleń, jak i imigrantów oraz obywateli Indii. Portal Buzzfeed przytacza liczne głosy związanych z hinduską kulturą osób sugerujące, że Nina Davuluri na pewno nie zostałaby miss w kraju swoich przodków. Dlaczego? Bo jak na indyjski kanon piękna ma zdecydowanie… zbyt ciemną karnację.
Jasna skóra, historycznie kojarzona z wykształconą, rządzącą starożytnymi Indiami kastą Braminów, współcześnie uznawana jest za symbol wysokiego statusu społecznego(...). Inna popularna teoria głosi, że to dwustuletnia brytyjska dominacja w Indiach sprawiła, że mieszkańcy tego kraju zinternalizowali przekonanie, że jasna skóra idzie w parze z wyższym statusem. CZYTAJ WIĘCEJ
A jak na całe zamieszanie wokół swojej osoby zareagowała sama miss? – Muszę się wznieść ponadto. Zawsze uważałam się przede wszystkim za Amerykankę – powiedziała agencji AP.

