Aktywiści Greenpeace'u chcieli pokojowo protestować na platformie wiertniczej Gazpromu
Aktywiści Greenpeace'u chcieli pokojowo protestować na platformie wiertniczej Gazpromu Fot. greenpeaceupdate / youtube.com
Reklama.
Aktywiści Greenpeace'u wypłynęli dzisiaj rano na Morze Peczorskie (rosyjska część Arktyki), by wejść na platformę wiertniczą Prirazłomnaja i przeprowadzić na niej pokojowy protest. Załoga platformy nie powitała ich ciepło. W stronę osób, które usiłowały wspiąć się na pokład, skierowano strumienie wody. Na platformę zdołało wejść tylko dwóch aktywistów. Obydwaj zostali później aresztowani.
Nieprzychylna ekologom była również rosyjska straż przybrzeżna, która na widok ich statku - "Arctic Sunrise" - oddała 11 strzałów ostrzegawczych i zagroziła, że ostrzela jednostkę, jeśli ta nie opuści okolic platformy. Ostatecznie do "Arctic Sunrise" nie otwarto ognia, ale rosyjscy strażnicy chcieli dostać się na jego pokład. Kapitan statku był jednak nieugięty. Odmówił Rosjanom, przekonując, że ich żądanie jest niezgodne z prawem.
– Jest oczywiste, że firmy paliwowe korzystają ze specjalnej ochrony władz rosyjskich, które wydają się o wiele bardziej zainteresowane uciszaniem pokojowych protestów niż chronieniem Arktyki przed zakusami takich firm jak Gazprom. Bądźmy szczerzy – największym zagrożeniem dla Arktyki nie jest Greenpeace, ale firmy paliwowe, które są zdeterminowane, by wydobywać ropę w ekstremalnie ciężkich, arktycznych warunkach, z pogwałceniem zdrowego rozsądku i opinii naukowców – powiedział Ben Ayliffe z Greenpeace'u. Platforma wiertnicza Prirazłomnaja ma rozpocząć wydobywanie ropy na początku 2014 roku.

źródło: Greenpeace.org