
Znany warszawiakom licznik długu publicznego prof. Leszka Balcerowicza został nagle wyłączony. Jak poinformowało Forum Obywatelskiego Rozwoju firma Hator, właściciel wyświetlacza, nagle zerwała umowę. Z centrum stolicy zniknął tym samym jeden z symboli przeciwników polityki gospodarczej Jacka Rostowskiego. Teraz sondaże PO się odwrócą?
Od kilku dni nie działa licznik długu publicznego, uruchomiony przez prof. Leszka Balcerowicza i jego Forum Obywatelskiego Rozwoju. Umowę zerwała nagle firma Hator, właściciel wyświetlacza. Nie zastosowano żadnego okresu wypowiedzenia, pomimo, że fundacja opłaciła emisję do końca września. Teraz stara się przywrócić działanie wyświetlacza, ale firma nie chce negocjować.
Paweł Dobrowolski
prezes FOR
Na razie licznik długu będzie wyświetlany na trzech ekranach w Warszawie, ale nie bez przerwy (jak ten przy Rondzie Dmowskiego), ale jaki kilkusekundowe spoty. Tak nagłe wyłączenie licznika każe się zastanawiać, czy zdecydowały o tym tylko względy biznesowe. Minister Finansów już wiele miesięcy temu apelował do Balcerowicza o wyłączenie długu. Czy inicjatywa Balcerowicza aż tak szkodziła sondażom PO?
