
Jacek Żakowski ostro atakuje prof. Leszka Balcerowicza, zarzucając mu częste błędy – nie tylko w prognozach, ale i w działaniach politycznych. Wylicza pomyłki byłego wicepremiera i przekonuje, że z tak dużym bagażem negatywnych doświadczeń Balcerowicz nie powinien krytykować obecnie rządzących. W polemikę z Żakowskim wszedł Witold Gadomski.
Publicysta "Polityki nazywa prof. Leszka Balcerowicza "polskim fenomenem". I spieszy z wyjaśnieniem, że to wcale nie komplement, bo niezwykłość Balcerowicza polega na tym, że jest nadal słuchany, chociaż ciągle popełnia błędy. W felietonie na łamach "Gazety Wyborczej" wyjaśnia, że ekonomista popełnia nie tylko liczne błędy w prognozach, ale obciąża go także działalność polityczna.
Jacek Żakowski
publicysta "Polityki"
Żakowski krytykuje też reformę administracyjną oraz zmiany w służbie zdrowia i systemie emerytalnym. Dodaje, że polityk był "uwiedziony mirażami rozwiązań rynkowych". Zdaniem Żakowskiego przez to Balcerowicz utracił prawo do krytykowania obecnego rządu, szczególnie, że nie ma rzeczowych argumentów. Z Jackiem Żakowskim polemizuje Witold Gadomski, zwracając uwagę, że błędy przypisane Balcerowiczowi tak naprawdę nie obciążają jego, ale Jerzego Buzka. To on był premierem rządu AWS, a Leszek Balcerowicz miał wtedy słabszą pozycję niż za czasów Mazowieckiego czy Bieleckiego.
Portal money.pl zapytał w ankiecie czytelników, kto był najlepszym, a kto najgorszym ministrem finansów w całej historii III RP. Na pierwszym miejscu w rankingu znalazł się Leszek Balcerowicz. Blisko 45 proc. biorących udział w ankiecie uznało go za najlepszego ministra finansów. Szef fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju w ostatnim czasie ostro krytykuje Jacka Rostowskiego za jego działania związane z OFE.
czytaj także:
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
