Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta

W Brukseli zebrała się eurogrupa, by debatować nad sytuacją Grecji. Szef eurogrupy Jean-Claude Juncker oraz niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble zapowiedzieli jednak przed spotkaniem, że porozumienie w dniu dzisiejszym jest mało prawdopodobne.

REKLAMA
Grecja jest pod presją czasu. Ateny muszą szybko zawrzeć porozumienie z pożyczkodawcami, gdyż 20 marca zapada termin wykupu greckich obligacji wartych 14,5 mld euro. Greckie związki zawodowe wezwały do dwudniowego strajku generalnego w proteście przeciwko kolejnym oszczędnościom.
Dwie główne partie w Grecji doszły w końcu do porozumienia i wspólnie zgodziły się na przyjęcie planu oszczędnościowego. Porozumienie pozwoli na odblokowanie od 110 do 150 miliardów euro z nowych pożyczek. Trwające właśnie obrady mogą rozstrzygnąć, czy Ateny dostaną te pieniądze.
Rozmowy między premierem Lukasem Papademosem i liderami partii koalicyjnych stanęły w miejscu po propozycji cięć w wydatkach, szczególnie tych dotyczących płac w sektorze publicznym. Jednak politycy doszli do porozumienia w czwartek rano. Brakujące pieniądze, między innymi, przeniesione będą z budżetu obrony.
Rząd wydał dziś rano oświadczenie, w którym można przeczytać, że "Rozmowy toczące się pomiędzy rządem a trójką koalicjantów, zakończyły się dzisiaj rano z sukcesem. Opracowany program zakłada pozyskanie nowej pożyczki w wysokości 130 miliardów euro". Głównym warunkiem przyznania kolejnych środków było wprowadzenie przez Grecję pakietu oszczędności.