
Srebrne Lwy na festiwalu w Gdyni oraz dwie statuetki na tegorocznym Berlinare. "W imię…" z Andrzejem Chyrą w roli głównej ma, jak widać, swoich zwolenników. Do ich grona nie zalicza się jednak Krystian Kratiuk z katolickiego portalu Polonia Christiana, który już w tytule swojej recenzji doprecyzował, iż w najnowszym obrazie Małgorzaty Szumowskiej chodzi o imię antychrysta. Szczególną odrazę wzbudziły w nim przedstawione widzom sceny homoseksualne. – To sceny obrzydliwe, ohydne, odpychające, wywołujące u normalnego człowieka natychmiastowy odruch wymiotny – podkreślił Kratiuk.
"W imię…" Małgorzaty Szumowskiej zadebiutowało w polskich kinach 20 września i od razu zyskało rozgłos. Nic dziwnego, film opowiadający o homoseksualnych relacjach jezuity z niepełnosprawnym umysłowo chłopakiem zawsze będzie budził spore emocje. Szczególnie w środowisku katolickim, które dość często powtarza, że część mediów atakuje Kościół, tworząc i propagując krzywdzący stereotyp księdza homoseksualisty bądź księdza pedofila.
Do środowiska katolickiego zalicza się niewątpliwie portal Polonia Christiana, na łamach którego zamieszczono dzisiaj recenzję filmu Szumowskiej. Jej autor, Krystian Kratiuk, już na początku zaznaczył, że "W imię…" nie jest "zwykłym antyklerykalnym dziełem popkultury". Jest bowiem jednocześnie zjawiskiem medialnym, reklamowanym usilnie na antenach rozgłośni radiowych, wizji stacji telewizyjnych i łamach kolorowych czasopism.
Co media tak intensywnie promują? Zdaniem Kratiuka "dziełko" nudne, płytkie, oparte na taniej, antyklerykalnej sensacji, podane w sosie niby-artyzmu. W jego opinii trudno nawet uznać je za obraz przełamujący tabu, ponieważ temat homoseksualizmu wśród księży jest od dawna wyjątkowo chętnie eksploatowany (i wyolbrzymiany) chociażby przez dziennikarzy. Być może dlatego Szumowska sięgnęła po sceny erotyczne, którym, według Kratiuka, bliżej do pornografii niż sztuki.
Krystian Kratiuk
Portal Polonia Christiana
źródło: PCh24.pl
