
Prokuratura po raz kolejny umorzyła śledztwo w sprawie organizacji lotów prezydenta i premiera do Smoleńska, które odbyły się w kwietniu 2010 roku. Śledczy oświadczyli, że nie ma dowodów, które wskazywałyby na to, że podczas przygotowywania wizyt funkcjonariusze publiczni nie dopełnili swoich obowiązków bądź przekroczyli swoje uprawnienia.
REKLAMA
Pierwsze postępowanie ws. organizacji lotów do Smoleńska zostało umorzone w 2012 roku. Sąd uchylił jednak tamtą decyzję prokuratury, dlatego śledczy ponownie zajęli się sprawą. Dzisiaj Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała, że drugie postępowanie zostało umorzone 20 września. Jej rzeczniczka, prok. Renata Mazur, oznajmiła, że w trakcie śledztwa nie doszukano się znamion przestępstwa polegającego na niedopełnieniu obowiązków służbowych, które dotyczyły czynności realizowanych m.in. przez Kancelarię Prezydenta, Kancelarię Premiera, MSZ, MON i Ambasadę RP w Moskwie.
– Nie wykryto żadnej winy funkcjonariuszy publicznych. Należy zaznaczyć, że byli oni odpowiedzialni jedynie za przygotowywanie wizyt polskich polityków w Smoleńsku, nie zaś za ich przeprowadzenie. To nie oni realizowani przeloty – podkreśliła prok. Mazur.
Prokurator dodała, że podczas postępowania wskazano 382 osoby pokrzywdzone, którym przesłano wszystkie informacje o ich obowiązkach i uprawnieniach. Z ich strony do śledczych wpłynął tylko jeden wniosek dowodowy, postulujący dołączenie do materiału dowodowego dodatkowej dokumentacji z raportu NIK. Wniosek ten został uwzględniony. Decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna.
