
Grecka policja aresztowała szefa neonazistowskiego Złotego Świtu oraz czterech innych polityków tej partii pod zarzutem tworzenia organizacji przestępczej. Ostatni raz podobna sytuacja miała miejsce w 1974 roku.
REKLAMA
Zatrzymanie polityków Złotego Świtu, w tym parlamentarzystów tej partii, to konsekwencja wydarzenia z 18 września, kiedy zwolennik neonazistów zamordował znanego z antyrasistowskiej działalności muzyka Pavlosa Fyssasa.
Zbrodnia ta spowodowała, że na ulice tłumnie wyszli przeciwnicy Złotego Świtu, a komórka antyterrorystyczna greckiej policji wzięła pod lupę działaczy partii, która w ostatnich wyborach parlamentarnych zdobyła 7 proc. głosów. Efekt to aresztowanie szefa Złotego Świtu, trzech posłów tego ugrupowania, lidera partyjnej organizacji w Atenach oraz 12 innych osób.
Jak stwierdził premier greckiego rządu Antonis Samaras, nie ma zgody na "podważanie demokracji" przez jedną z partii i musi być ona traktowana jak organizacja przestępcza.
Złoty Świt już zareagował na aresztowania. Przed siedzibą policji w Atenach protestuje około 200 osób, a zwolennicy ugrupowania mówią o nieuprawnionych prześladowaniach. "Jeśli kraj pogrązy się w niestabilności, to ci, którzy dziś demonizują Złoty Świt, będą za to odpowiedzialni" – mówi jeden z nich, cytowany przez BBC.
Źródło: BBC
