![Jak poradzić sobie z negatywnym wpływem [url=http://shutr.bz/GCnjL4]niebieskiego światła[/url] ekranów na jakość naszego snu?](https://m.natemat.pl/4fd6079b132f5ee15fd1b90b68d668f8,1920,0,0,0.webp)
Eksperci alarmują, że choć problem jest powszechny, to jego świadomość wciąż pozostaje niska. Tymczasem okazuje się, że często nasze problemy ze snem mają prostą przyczynę: niebieskie światło ekranów urządzeń, z których korzystamy na co dzień. A raczej co noc. Dlatego zaleca się odstawianie ich na trzy godziny przed snem. Na szczęście można też radzić sobie inaczej.
Polacy z całą pewnością nie są najbardziej wyspanym narodem na świecie. Wedle badań TNS Polska prawie połowa z nas narzeka, że nie dosypia. Potwierdzają to liczby:
tns polska
To także o godzinę mniej, niż śpią np. Amerykanie. Pocieszające może być to, że jak twierdzą eksperci, od czasu snu ważniejsza jest jego jakość: tak więc nawet jeśli śpimy krótko, mamy szansę się wyspać. Ale dbanie o “higienę snu”, jak mówi się w lekarskim żargonie, wcale nie jest takie proste.
Szyby niebieskie od telewizorów Regularny tryb życia, codzienny wysiłek fizyczny, unikanie kofeiny i alkoholu – to wszystko zalecają nam eksperci, byśmy dobrze spali. Ale nie ma wątpliwości, że tych wytycznych trudno się czasem trzymać. Tak samo jest z kolejnym punktem na liście: odstawianiem smartfonów, tabletów i komputerów na trzy, lub w najgorszym przypadku, na jedną godzinę przed snem.
– Bez żartów. To nie jest możliwe – twierdzi 26-letnia Kasia z Warszawy. Jako pracowniczka agencji interaktywnej Kasia jest niemal cały czas online. Niezależnie od pory dnia. – Nawet leżąc już w łóżku korzystam na smartfonie z Facebooka, czy po prostu siedzę w internecie – mówi. Kasia, choć przyznaje, że miewa problemy ze snem, twierdzi, że nigdy nie sądziła, iż mogą mieć one coś wspólnego z używaniem smartfona. A jednak.
Dlaczego przed snem powinniśmy wystrzegać się wszelkiego rodzaju monitorów i ekranów? Chodzi o barwę światła, którą emitują.
psychiatria.mp.pl
Dokładnie proces ten opisuje dr Daria Pracka z Pracowni Badań nad Snem przy Collegium Medicum w Bydgoszczy. – Za utrzymanie rytmu dnia i nocy odpowiadają w naszym organizmie komórki zwojowe siatkówki oka, które na podstawie barwy padającego na powierzchnię oka światła wysyłają do mózgu informację o porze dnia – tłumaczy dr Pracka.
Jeśli więc wieczorem wystawieni jesteśmy na działanie światła niebieskiego (typowego dla światła dziennego), zwiększa się aktywność naszego mózgu i blokuje się wydzielanie przez nasz organizm melatoniny. To dlatego nie możemy zasnąć. Niestety, badania przeprowadzone na chomikach wskazują, że w przypadku ssaków ubocznych efektów może być więcej.
jneurosci.org
I choć do definitywnego potwierdzenia, że takie same reakcje występują u ludzi, jest jeszcze bardzo daleko, wyniki eksperymentu mogą budzić niepokój. Na szczęście okazuje się, że rezygnacja z używania świecących intensywnie ekranów nie jest jedynym rozwiązaniem problemu.
Aplikacja i bursztynowe okulary Matt Asay w portalu Readwrite.com przypomniał niedawno, że amerykańskie gremia medyczne już w 2012 proponowały, by w nocy korzystać ze światła o barwie czerwonej. Takie rozwiązanie mogłoby “zrównoważyć” negatywny wpływ światła niebieskiego. On sam proponuje jednak inny pomysł: aplikację f.lux.
f.lux
Czy coś takiego naprawdę może działać? A może to tylko gadżet? Choć dr Pracka podkreśla, że generalnie światło białe wieczorem może mieć zły wpływ na nasz sen, potwierdza, że im jest cieplejsze, tym lepiej. Dlatego całkiem dobry wydaje się też pomysł proponowany przez Chrisa Kressera, amerykańskiego lekarza, który sugeruje, aby zamiast instalowania aplikacji na wszystkich domowych urządzeniach, po prostu zaopatrzyć się w okulary ze szkłami w bursztynowej barwie.
I choć pomysł paradowania po pokoju w piżamie i specjalnych bursztynowych okularach może się wydawać co najmniej dziwny, może warto go rozważyć. W końcu nagrodą może być zdrowy, regenerujący sen.
