Minister Maciej Klimczak zapowiedział, że prawdziwi warszawiacy nie dadzą się "słoikom".
Minister Maciej Klimczak zapowiedział, że prawdziwi warszawiacy nie dadzą się "słoikom". Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Maciej Klimczak, podsekretarz stanu w kancelarii Bronisława Komorowskiego, w kontrowersyjny sposób skomentował apel inicjatywy "Miasto jest nasze", która namawia do głosowania w referendum. - Nie damy się słoikom - napisał na Facebooku Klimczak.

REKLAMA

W piątek na swoim profilu inicjatywa "Miasto jest nasze" przypomniała apel, który dzień wcześniej został opublikowany w mediach w całej Polsce. Pod listem namawiającym do wzięcia udziału w referendum podpisały się osobistości ze świata kultury i nauki.

Na Facebooku użytkownicy w różny sposób komentowali inicjatywę. Pojawiały się głosy poparcia i dezaprobaty dla akcji. Swoje zdanie wyraził także Maciej Klimczak, który jest podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta od 2011 roku. Wcześniaj był wiceministrem kultury i ambasadorem RP w Rydze. W komentarzu nawiązał do wypowiedzi innego użytkownika ws. referendum.

Piotrze, piszesz, że mieszkaszod Warszawą i to Twoje szczęście. Zaufaj warszawiakom - prawdziwym od pokoleń - nie damy się słoikom.

Maciej Klimczak

pisownia oryginalna

Na wpis od razu zareagował administrator profilu "Miasto jest nasze". Zdecydowanie sprzeciwił się dzieleniu mieszkańców na przyjezdnych i rodowitych.

Na słowa Klimczaka od razu zareagował administrator profilu "Miasto jest nasze".
Na słowa Klimczaka od razu zareagował administrator profilu "Miasto jest nasze". Fot. Facebook.com / profil inicjatywy "Miasto jest nasze"
Dzielenie mieszkańców na słoików i warszawiaków od pokoleń jest smutne w kraju już i tak podzielonym przez partie.

Administrator profilu "Miasto Jest Nasze"

pisownia oryginalna

Klimczak odpowiedział na ten wpis. Przyznał, że podziały są szkodliwe. - My do przybyszów odnosimy się z życzliwością - napisał. Jednocześnie nie usunął swojego wcześniejszego wpisu.

A ponadto moja wypowiedź była adresowana personalnie do kogoś kogo znam i szanuję. Jej cytowanie i używanie publiczne jest "naruszeniem" tajemnicy korespondencji i zwyczajnie "chamskim" zachowaniem. Potwierdza też że ten portal [red. - Facebook] nie cofa się przed żadnym nieetycznym zachowaniem by osiągać cele polityczne.

Maciej Klimczak

pisownia oryginalna

Czytaj także:

Źródło: tvn24.pl