![[url=http://shutr.bz/1hKplEh]Ziemniaki dwa razy droższe niż przed rokiem, a ceny będą dalej rosły. Nadal zjemy 95 kg na osobę?[/url]](https://m.natemat.pl/db5bcdac5c283ab0c01df74049320934,1500,0,0,0.jpg)
Ziemniaków w tym roku jest tak mało, że zbiory mogą nie pokryć zapotrzebowania. Efekt? Wysokie ceny będą dalej rosły, bo Polacy kochają to warzywo. Spożycie ziemniaków w naszym kraju należy do najwyższych w Europie. Za co właściwie kochamy ziemniaki?
Szacuje się, że tegoroczne zbiory ziemniaków wyniosą 5,7 mln ton wobec 9 mln ton w ub.r. Ten poziom produkcji może nie pokryć zapotrzebowania, ceny ziemniaków będą rosły CZYTAJ WIĘCEJ
Cena w górę
Dlaczego jest tak mało ziemniaków? Wszystko przez pogodę, która w okresie wegetacji była niekorzystna, co z kolei spowodowało niskie plony. Jak zapowiadają eksperci, popyt na ziemniaki na europejskim rynku będzie duży, dlatego również ich cena będzie wysoka. W Polsce już dziś jest dwukrotnie wyższa, niż przed rokiem.
W lipcu 2013 r. średni poziom cen targowiskowych wyniósł 93,9 zł/ za 100 kg i był o 57 proc. wyższy niż przed rokiem. W sierpniu ceny te wzrosły do 118,4 zł za 100 kg i były o 100 proc. wyższe w porównaniu z sierpniem ub.r. We wrześniu ceny te obniżyły się do ok. 110 zł/dt, ale nadal były dużo wyższe niż przed rokiem.
Trzeba pamiętać, że w produkcji ziemniaków wciąż jesteśmy potęgą. Tegoroczne dane wskazują, że wytwarzając 8765960 ton ziemniaków rocznie, plasujemy się na 7. miejscu w świecie.
Poza ceną, na spadek popularności ziemniaków wpływ ma też przekonanie, że jest to warzywo niezdrowe i tuczące. Tymczasem, jak przekonuje na stronie tokfm.pl Kamil Sakałus, “Przecież z każdej tabeli kalorycznej można wyczytać, że ziemniak ma mniej kalorii niż promowany i przedstawiany jako zdrowy ryż, który przypływa do Polski z drugiego końca świata. Ja do importu produktów niewystępujących w Polsce nic nie mam. Nie podoba mi się jednak szukanie substytutów na siłę i udowadnianie, że polskie warzywo jest be.” - mówi Sakałus.

