
Reklama.
Angielskojęzyczne portale piszą o nagraniu wokalu Britney z adnotacją, że może to być "fake" przygotowany przez antyfanów piosenkarki. Jeśli jednak jest inaczej, 32-letnia dziś artystka nie wypada najlepiej. Gdyby wyłączono opcję playback, publiczność usłyszałaby skrzek i fałsz.
Nie oznacza to oczywiście, że Britney dokładnie tak samo zaśpiewałaby bez playbacku. Tyle że porównanie z innymi artystami i ich wyodrębnionymi wokalami wciąż stawia ją w niekorzystnym świetle. Tak na przykład śpiewała na żywo w 2009 roku Beyonce: