
Niko Klansek to zapalony rowerzysta-wynalazca ze Słowenii. Swoją rowerową pasję rozwija w Nowym Jorku. FlyKly Smartwheel to specjalne koło, wyposażone w turbodoładowanie dzięki któremu jazda na rowerze, nawet pod górkę, staje się niemal zupełnie bezwysiłkowa.
REKLAMA
Ci, którzy na rowerze jeżdżą dla sportu, obok tego wynalazku najpewniej przejdą obojętnie. Jest to jednak propozycja skierowana przede wszystkim do tych, którzy na rowerze chcieliby jeździć np. do biura, ale jednocześnie obawiają się o to, że po przejechaniu kilku lub kilkunastu kilometrów nie będą już dość wyjściowi na poranne spotkanie.
Urządzenie zostało dobrze przemyślane i przetestowane przez grono przeróżnych rowerzystów, zarówno tych, którzy na rowerze jeżdżą zawodowo, (pozdrawiamy wszystkich dzielnych kurierów!) jak i tych, którzy korzystają z nich okazjonalnie. Koło jest lekkie i dopasowuje się do indywidualnych potrzeb. Specjalna aplikacja pozwala ustawić preferowaną prędkość.
W zestawie światełko przednie, które jednocześnie jest ładowarką i uchwytem na telefon. Smarwheel to także zabezpieczenie przed złodziejami, przy pomocy aplikacji możemy zablokować koło, które dodatkowo jest wyposażone w nadajnik GPS i poinformuje nas, jeżeli rower odjedzie gdzieś bez właściciela.
Projekt znalazł się na Kickstarterze. W ciągu dwóch dni zebrał całą kwotę potrzebną na rozwój. Okazało się, że jego FlyKly Smartwheel to strzał w dziesiątkę.
Na polskich ścieżkach rowerowych pozostali już tylko Ci najbardziej zagorzali kolarze, którzy przemyślnie wyposażyli się wcześniej w kurtki wiatrówki, ocieplacze i rękawiczki. Sezonowi zapaleńcy już jakiś czas temu swoje rowery schowali. Może jest to dobry czas, żeby przygotować je do następnego sezonu? Więcej o FlyKly www.flykly.com
