W tych pendrive'ach gospodarze szczytu w Sankt Petersburgu umieścili urządzenia szpiegowskie
W tych pendrive'ach gospodarze szczytu w Sankt Petersburgu umieścili urządzenia szpiegowskie Fot: dzięki uprzejmości La Stampa

W prezentach podarowanych przywódcom państw na spotkaniu G20 w St Petersburgu ukryto urządzenia szpiegowskie - donosi włoska gazeta "Corriere della Sera". Głowy najpotężniejszych krajów świata otrzymały od rosyjskich gospodarzy pamiątkowe pendrive'y oraz przenośne ładowarki do telefonów komórkowych. To w nich, wedle doniesień, ukryto podsłuchy.

REKLAMA
Jako pierwszy alarm ogłosił szef Rady Europy Herman van Rompuy. Jego uwagę zwróciły informacje ujawnione przez Edwarda Snowdena, że NSA ukrywała takie urządzenia w podarunkach elektronicznych. Po powrocie do siedziby UE w Brukseli van Rompuy przekazał swoje podarunki do zbadania przez ekspertów. Przy pomocy niemieckich agentów udało im się potwierdzić, że umieszczono w nich podsłuchy.
„Przenośne dyski USB oraz ładowarki do telefonów nadają się do potajemnego podłączenia się do innych urządzeń w celu zbierania danych z komputerów i telefonów komórkowych” - stwierdza raport, do którego dotarli dziennikarze włoskiego „Il Corriere della Sera”. Informacja ta została przekazana do przedstawiciel służb wywiadowczych państw G20.
Rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina zaprzeczył tym doniesieniom. – To jawna próba odwrócenia uwagi od prawdziwego problemu jakim jest amerykańska aktywność szpiegowska – powiedział Dmitri Peskow w rozmowie z agencją Ansa.
Szczyt G20 w Sankt Petersburgu był zdominowany rozmowami na temat konfliktu w Syrii. Jednak przywódcy państw poruszyli także sprawę podsłuchiwania innych państw przez amerykański wywiad. W świetle nowych doniesień wychodzi na to, że to jednak nie tylko USA szpieguje szefów innych krajów.