
Spór na linii USA-Rosja jest gorący. Widać to chociażby na rozpoczynającym się właśnie szczycie G20, gdzie Władimir Putin nie chce siedzieć obok Baracka Obamy. Oczekiwania prezydenta Rosji zmobilizowały organizatorów wydarzenia, które odbywa się w Sankt Petersburgu, do tego stopnia, że… zmienili plan rozmieszczenia polityków przy stole
W Sankt Petersburgu rusza właśnie szczyt G20, który potrwa do 6 września. Jednak dzień przed rozpoczęciem doszło do – wydawałoby się – mało znaczącej zmiany. Organizatorzy zmienili plan rozmieszczenia uczestników rozmów podczas obrad plenarnych.
Wszystko po to, by Władimir Putin nie musiał siedzieć obok Baracka Obamy. To efekt ochłodzenia stosunków na linii Rosja-USA po sprawie Edwarda Snowdena oraz napiętych relacji w związku z sytuacją w Syrii.
Wedle przyjętych zasad gości sadza się alfabetycznie (po nazwie państwa) według alfabetu gospodarza. W przypadku zastosowania cyrylicy Putin i Obama siedzieliby niemal obok siebie. Sprytny wybieg z zastosowaniem angielskiego alfabetu pozwolił tego uniknąć – oddziela ich pięciu (a nie jeden) polityków. Wiadomo także, że podczas szczytu G20 prezydenci nie spotkają się w cztery oczy.
Czytaj także:
źródło: tvn24.pl
