
W październiku TVP2 wyemitowała relację z finału konkursu Miss Niesłyszących Polski. Materiał, choć opowiadał o osobach niepełnosprawnych, nie był przystosowany do ich potrzeb. Do reportażu nie dołączono bowiem ani napisów ani tłumaczenia na język migowy. W związku z tym pewien internauta dodał do relacji napisy i umieścił ją na YouTube'ie. Filmik został jednak szybko usunięty, ponieważ TVP poskarżyła się, iż naruszono jej prawa autorskie. Część środowiska osób niesłyszących protestuje przeciwko zachowaniu publicznego nadawcy.
W ramach protestu przeciwko postępowaniu Telewizji Polskiej Fundacja Promocji Kultury Głuchych „KOKON" opublikowała na Facebooku wzór listu, który można wysłać na adresy mailowe prezesa TVP Juliusza Brauna oraz dyrektora TVP2 Jerzego Kapuścińskiego.
W piśmie podkreślono, iż osoba, która dodała do reportażu "Pytania na Śniadanie" napisy i umieściła go na YouTube'ie, de facto wyręczyła pracowników TVP i zrobiła to bezpłatnie. Za oglądanie wersji przystosowanej do potrzeb osób niesłyszących również nie trzeba było płacić. Telewizja Polska poczuła się jednak urażona takim działaniem i – powołując się na swoje prawo autorskie – zażądała usunięcia relacji.
Fundacja Promocji Kultury Głuchych „KOKON"
Fragment listu protestacyjnego
Fundacja "KOKON" zauważyła przy tym, iż utrudnianie osobom niepełnosprawnym dostępu do informacji narusza zapisy Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Dodała również, że bezpłatne opublikowanie relacji z napisami raczej nie łamało przepisów Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ponieważ art. 33 tejże ustawy mówi, iż "wolno korzystać z już rozpowszechnionych utworów dla dobra osób niepełnosprawnych, jeżeli to korzystnie odnosi się bezpośrednio do ich upośledzenia, nie ma zarobkowego charakteru i jest podejmowane w rozmiarze wynikającym z natury upośledzenia".
Czytaj także:
źródło: Fundacja Promocji Kultury Głuchych KOKON / Facebook.com
