
Z najnowszych danych wynika, że w Polsce do klasztorów męskich zgłosiło się 42 proc. więcej kandydatów niż rok temu. Wynikało z nich, że 324 młodych ludzi postanowiło w 2013 roku zostać zakonnikami, rok wcześniej do furt zakonnych zapukało 227 mężczyzn. Najwięcej osób wybrało zakony z rodziny franciszkańskiej, założonej przez patrona obecnego papieża.
REKLAMA
Włosi niedawno pisali o "efekcie Franciszka" w swoich, gdzie wzrosła liczba wiernych, ale i my obserwujemy wpływ nowego papieża. W Polsce odnotowano prawie o połowę więcej powołań zakonnych, a największą popularnością cieszą się zgromadzenia związane z papieżem, czyli franciszkanie, franciszkanie konwentualni oraz kapucyni. Do tych trzech zgromadzeń wstąpiło 129 kandydatów. – "Mamy do czynienia z „efektem papieża Franciszka”" – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” ojciec Jan Maria Szewek, franciszkanin z Krakowa.
Do samego zgromadzenia z którego wywodzi się obecny papież, czyli jezuitów zgłosiło się 20 kandydatów, czyli tyle samo co w 2012 roku. Jeden z zakonników powiedział, że wzrosło zainteresowanie tym zakonem, jednak z czasem ono przygasło. Jednym z powodów jest to, że sam zakon odradza młodym osobom, by od razu wstąpili do zgromadzenia.
Większą liczbę kandydatów przyjęli także dominikanie. W 2012 roku przez furtę zakonną przeszło 17 mężczyzn, zaś w tym 33. Większą liczbę kandydatów mają także redemptoryści oraz saletyni. Natomiast nikt nie zgłosił się do orionistów czy albertynów.
Choć w tym roku można zaobserwować wzrost wstępujących do klasztorów, to jednak w ciągu ostatnich lat odnotowujemy spadek. W 2011 roku życie duchowne (w klasztorze, bądź seminarium duchownym) chciało rozpocząć 2032 osoby zaś w tym zaledwie 1810. Do tego spada liczba osób przed ślubami wieczystymi. Jeszcze dwa lata temu było ich 181, a w tym jest ich 142.
źródło: "Rzeczpospolita"
