Prof. Rońda przyznaje się do błędu i może być zawieszony na AGH
Prof. Rońda przyznaje się do błędu i może być zawieszony na AGH Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ekspert komisji Antoniego Macierewicza, prof. Jacek Rońda stanął przed komisją etyki Akademii Górniczo Hutniczej. Za kłamstwo na temat okoliczności katastrofy w Smoleńsku może zostać zawieszony. Nie będzie mógł wtedy prowadzić wykładów na uczelni.

REKLAMA

Prof. Rońda twierdził, że jest w posiadaniu ważnych dokumentów na temat okoliczności smoleńskiej tragedii. Miały one dowodzić, że samolot prezydencki, który rozbił się w Smoleńsku, nigdy nie zszedł poniżej 100 metrów. Okazało się to jednak kłamstwem, a profesor przyznał, że nigdy takich dokumentów nie posiadał.

Od działalności profesora w komisji Macierewicza Akademia Górniczo-Hutnicza odcięła się ponad miesiąc temu, a teraz władze uczelni zastanawiają się jak ukarać profesora - podało Polskie Radio. Rzecznik prasowy Akademii Górniczo-Hutniczej Bartosz Dembiński mówi: – Kłamstwo to pierwszy z zarzutów, drugi to podważanie autonomii uczelni i rektora.

Czwartkowe spotkanie komisji z prof. Rońdą odbyło się za zamkniętymi drzwiami. Profesor przez około dwie godziny opowiadał na pytania. Prace komisji zakończą się na początku przyszłego tygodnia. Wtedy będzie wiadomo czy profesor poniesie konsekwencje.

Jacek Rońda przyznaje się do błędu. Zrezygnował już z funkcji przewodniczącego Komitetu Naukowego Konferencji w Smoleńsku.