Na okładce "Do Rzeczy" odchudzony Jarosław Kaczyński ucieka z zasadzki zastawionej przez Donalda Tuska
Na okładce "Do Rzeczy" odchudzony Jarosław Kaczyński ucieka z zasadzki zastawionej przez Donalda Tuska Fot. Tygodnik Lisickiego / Facebook.com

Redakcja "Do Rzeczy" postanowiła wyjaśnić czytelnikom, jak Jarosław Kaczyński zdołał uniknąć zasadzki, którą 11 listopada zastawił na niego Donald Tusk. Dlatego w najnowszym numerze tygodnika Lisickiego zamieszczono opis heroicznego manewru prezesa PiS. Rekonstrukcję wydarzeń okraszono odpowiednio efektownym zdjęciem, które trafiło nawet na okładkę. Widzimy na nim Kaczyńskiego, ale… No właśnie, czy to buchające w tle płomienie tak wyszczuplają osobę prezesa, czy też redakcja z premedytacją zlikwidowała zbędne kilogramy, by ułatwić swojemu bohaterowi bieg po władzę?

REKLAMA
Trzeba przyznać, że odchudzony Jarosław Kaczyński prezentuje się na tle wzniecanych przez Tuska płomieni wyjątkowo przebojowo. Na myśl przychodzi od razu James Bond lub agent Tomek z czasów, gdy nie trudnił się jeszcze siedzeniem w poselskiej ławie i nabieraniem reprezentatywnych kształtów.
Tylko, czy prezes PiS będzie kontent z kroku wskazującego na pewne niedostatki jego sylwetki? Przecież z zasadzek można wychodzić dostojnie, a nie dynamicznie, nie wstydząc się wcale własnego poważnego wyglądu.