W Rosji powstała jednostka specjalna oparta na bliźniakach. Czy wiara w wyjątkową więź łączącą bliźnięta jest uzasadniona?
W Rosji powstała jednostka specjalna oparta na bliźniakach. Czy wiara w wyjątkową więź łączącą bliźnięta jest uzasadniona? Fot. YouTube.com / Euronews

Wyjątkowa więź łącząca bliźnięta od zawsze fascynuje tych, którym nie było dane mieć bliźniaka. O tym, jak jest silna, świadczą liczne anegdoty, historie czy internetowe filmiki. W Rosji powstała nawet specjalna jednostka złożona tylko z bliźniaków. Taki tryb rekrutacji ma zapewnić policjantom większą skuteczność. Absurd? Pytamy, ile jest prawdy w mitach o bliźniaczej więzi.

REKLAMA
Wedle statystyk bliźnięta jednojajowe przychodzą na świat tylko 4 razy na 1000 porodów. To właśnie owa wyjątkowość sprawia, że od lat fascynują innych ludzi. Kiedyś pojawiały się w mitach, podaniach i religiach (rzymscy Romulus i Remus, greccy Kastor i Polluks, biblijni Jakub i Ezaw), a dziś cieszą się popularnością w internecie, jak to było w przypadku wzruszającego filmu na YouTube, na którym zobaczyć można przytulające się bliźnięta wkrótce po ich urodzeniu.

To krótkie nagranie z Francji obiegło cały świat i było pokazywane przez liczne media. Dlaczego? Chyba głównie ze względu na poruszającą siłę więzi łączącej tych dwoje maluchów. Bo to właśnie owa mityczna “jedność dusz” wydaje się przeciętnemu człowiekowi czymś zupełnie fantastycznym. Niektórzy starają się zresztą bliźniaczą więź wykorzystać dla własnych celów.
Braterstwo broni i telepatia
Jak informuje TVP Info, w Rostowie nad Donem powstała specjalna jednostka policyjna składająca się tylko z bliźniaków. Wedle jej twórców pacyfikowanie agresywnego tłumu czy odbijanie zakładników z rąk porywaczy będzie teraz skuteczniejsze, bowiem członkowie oddziału rozumieją się bez słów. I to dosłownie.
Nikołaj Matsina
członek specjalnej jednostki OMON

Brat to brat. To dla mnie ukochany człowiek, którego obecność czuję nawet, jak nie ma go obok mnie. TVP Info CZYTAJ WIĘCEJ


TVP Info


Podobne opinie w przypadku bliźniaków nie są niczym dziwnym. Sebastian Tkacz, prezes zarządu stowarzyszenia na rzecz bliźniąt "Podwójny Uśmiech", a prywatnie tata Andrzeja i Kamila, opowiada nam historię z własnego życia:
Sebastian Tkacz
Stowarzyszenie na rzecz bliźniąt "Podwójny Uśmiech"

Kiedy jeden z chłopców był w szpitalu, gdzie pobierano mu krew, drugi w tym samym momencie twierdził, że swędzi go ręka – dokładnie w tym miejscu, gdzie wbijano strzykawkę jego bratu.


Podobnych historii jest wiele: o tym, że bliźniacy współodczuwają ból czy smutek, że wiedzą, kiedy ich najbliższa osoba trafiła do szpitala czy miała wypadek, że są w stanie dokończyć zdanie wypowiadane przez brata czy siostrę jakby z góry wiedząc, co miało być powiedziane, itp. I choć niektóre z tych faktów dają się logicznie wytłumaczyć, niektórzy twierdzą, że więź łącząca bliźnięta czasami jest tak silna, iż można nawet mówić o pewnej formie telepatii.
Portal paranormalium.pl pisze np. o przypadku sióstr Gemmy i Leanny Houghton.
Paranormalium.pl

(...) Leanna brała właśnie kąpiel, gdy nagle nastąpiła blokada. Bliźniaczki miały wówczas 15 lat, Gemma miała silne przeczucie, że jej siostra znajdowała się w niebezpieczeństwie. Twierdziła, że słyszała głos mówiący jej "Twoja siostra Cię potrzebuje!". Aby się upewnić, Gemma weszła do łazienki, gdzie znalazła Leannę zanurzoną w wodzie, tonącą. Przypuszczalnie telepatia zachodząca między bliźniętami uratowała jej życie. CZYTAJ WIĘCEJ


Naukowcy mówią "nie"
A co na temat relacji między bliźniakami sądzą naukowcy? Przede wszystkim potwierdzają, że rzeczywiście – ich bliskość jest wyjątkowa. Thomas Bouchard w 1979 roku porównywał np. bliźnięta, które wychowywały się w różnych rodzinach z tymi, które dorastały razem. Z jego badań wynikało, że w obu przypadkach szansa na to, iż oboje rodzeństwa będzie mieć podobne poglądy czy cechy charakteru, jest taka sama w obu grupach – tak, jakby proces wychowania nie miał na to żadnego wpływu.
Jednocześnie jednak naukowcy odcinają się od wszelkich teorii o bliźniaczej telepatii. Portale poświęcone bliźniakom często powołują się na opinie takich badaczek, jak Eileen Pearlman czy Nancy L. Segal, które zgodnie twierdziły, że na takie zjawisko nie ma żadnych dowodów. Niemniej, zdaniem tych psycholożek głęboka empatia pomiędzy bliźniakami może sprawiać, że współodczuwają one nawet fizyczny ból.
Również psycholożka dziecięca Marta Marzec twierdzi stanowczo, że powinniśmy trzymać się zdroworozsądkowych, racjonalnych wytłumaczeń: – Oczywistym jest, że więź łącząca bliźnięta jest wyjątkowo silna. Ale wynika to z tego, że razem dorastają, razem się uczą, razem komunikują, mają też często podobne życiowe doświadczenia – mówi nasza rozmówczyni sugerując jednocześnie, że ta relacja choć silniejsza, nie jest diametralnie inna od więzi, która łączy każde rodzeństwo w zbliżonym wieku.
Same bliźnięta twierdzą jednak często, że ich osobisty związek z bratem czy siostrą jest czymś absolutnie wyjątkowym, co wymyka się nie tylko naukowemu opisowi, ale i zdroworozsądkowemu rozumieniu tych, którzy sami bliźniakami nie są. – Nasza przyjaźń to zupełnie coś innego, jakaś telepatia rodem nie z tego świata – mówili kiedyś bracia Rogowscy dziennikarce “Przeglądu” w artykule o bliźniakach.
Wobec takiego stawiania sprawy nie protestuje wcale Sebastian Tkacz mówiąc o swoich synach: – Ta więź opiera się na przeczuciach, a nawet na “wspólnym” myśleniu. Jest bardzo silna, ale boję się, że zarówno ja, jak i nikt ‘pojedynczy’, po prostu nie może jej zrozumieć – podsumowuje nasz rozmówca.