Premier Donald Tusk dokonał rekonstrukcji rządu
Premier Donald Tusk dokonał rekonstrukcji rządu Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Reklama.
Na skutek rekonstrukcji rządu stanowisko stracili: minister administracji i cyfryzacji Michał Boni, minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka, minister edukacji Krystyna Szumilas, minister finansów Jacek Rostowski, minister sportu Joanna Mucha oraz minister środowiska Marcin Korolec. Wcześniej, w związku z tzw. aferą zegarkową, do dymisji podał się minister transportu Sławomir Nowak.
Oni wejdą do rządu:
Nowym ministrem finansów zostanie Mateusz Szczurek (pierwszym kandydatem na to stanowisko był podobno unijny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski, który miał odrzucić ofertę Tuska). Na czele resortu administracji stanie europoseł Rafał Trzaskowski, resortu sportu – Andrzej Biernat, resortu edukacji – Joanna Kluzik-Rostkowska, resortu nauki – Lena Kolarska-Bobińska, resortu środowiska – Maciej Grabowski.
Na czele nowego ministerstwa, powstałego w wyniku połączenia resortów transportu i rozwoju regionalnego, stanie Elżbieta Bieńkowska, która będzie pełnić także funkcję wicepremiera.
– Ta decyzja strukturalna dojrzewała od dłuższego czasu. Personalna jest także wynikiem splotu okoliczności, o czym państwo dobrze wiecie. Mówię tutaj o ministerstwie transportu. Ten splot okoliczności spowodował, że tym bardziej byłem zdeterminowany, aby w jednym ręku tę szansę związaną ze środkami europejskimi dać do realizacji w jedne ręce. Szefem resortu odpowiedzialnego za skok cywilizacyjny w Polsce będzie Elżbieta Bieńkowska – tak o nowym ministerstwie powiedział sam Tusk.
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com

Uzasadniając wybór Mateusza Szczurka na ministra finansów, premier przypomniał, że "to jeden z najzdolniejszych, niektórzy twierdzą, że najzdolniejszy polski ekonomista, specjalista od makroekonomii, ale też od liczenia pieniędzy".
Pierwsze posiedzenie zrekonstruowanej Rady Ministrów odbędzie się 4 grudnia.
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com


Donald Tusk: Bycie ministrem to ciężka harówka

Tusk zaznaczył, ze trudno było mu się rozstawać z dotychczasowymi ministrami, którzy zdołali do tej pory wiele wytrzymać (niektórzy w składzie Rady Ministrów byli obecni od sześciu lat). Premier zdradził, że udzielił już nowym ministrom kilku wstępnych rad. – Jak się zostaje ministrem, to nie powinno się oczekiwać współczucia czy uznania. To jest bardzo ciężka harówka. Ci, którzy odchodzą, wiedzą, ile to kosztuje zdrowia – powiedział Tusk.
Każdy z nowych ministrów wystąpił z krótkim przemówieniem. Mateusz Szczurek powiedział, że chce zapewnić Polsce "skok rozwojowy", Joanna Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że szczególnie zależy jej na obniżeniu cen podręczników oraz kontynuowaniu reformy, która posyła do szkół 6-latki.
Maciej Grabowski zapowiedział przyspieszenie ws. łupków, Lena Kolarska-Bobińska przypomniała, że od lat jest związana ze środowiskiem akademickim, Rafał Trzaskowski zapewnił, że postara się spełnić pokładane w nim nadzieje, a Andrzej Biernat powiedział, że chce usprawnić pracę Ministerstwa Sportu.
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com

PO idzie na dno?
Dokonana przez Donalda Tuska rekonstrukcja rządu nastąpiła w trudnym dla Platformy Obywatelskiej momencie. CBA właśnie zatrzymało 18 osób, które mają być zamieszane w aferę korupcyjną, jaką wykryto w Centrum Projektów Informatycznych dawnego MSWiA. Nieprawidłowości miano odkryć m.in. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
– Wśród zatrzymanych są wiceprezes Głównego Urzędu Statycznego, pracownik Centrum Informatyki Statystycznej, Naczelnik Wydziału Zamówień Publicznych w Biurze Dyrektora Generalnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i 15 przedstawicieli firm informatycznych – poinformował rzecznik prasowy rzecznik CBA Jacek Dobrzyński.
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com

Jakby tego było mało, ośrodek TNS Polska opublikował wczoraj wyniki sondażu przeprowadzonego w dniach 8-15 listopada, które stawiają PO w bardzo niekorzystnej pozycji. Platforma traci w nich do PiS aż 9 punktów procentowych, dysponując poparciem na poziomie 22 procent. To najgorszy rezultat, jaki PO odnotowała w badaniu TNS Polska od lipca 2005 roku.