Ambasada Rosji oszacowała poniesione straty na 11 tysięcy dolarów
Ambasada Rosji oszacowała poniesione straty na 11 tysięcy dolarów Fot. Stanisław Zielinski / youtube.com

Na 11 tysięcy dolarów Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie oszacowała straty, jakich doznała 11 listopada, gdy pod jej bramą doszło do zamieszek. Rosja najprawdopodobniej zwróci się do Polski z wnioskiem o wypłacenie takiej właśnie kwoty.

REKLAMA
Waleria Perżynska z biura prasowego ambasady poinformowała, że "polscy nacjonaliści" uszkodzili bramę, domofon oraz trzy samochody. Ponadto teren placówki został obrzucony śmieciami i kamieniami, a uszkodzenia stwierdzono także w budynkach rosyjskiego Biura Handlowego oraz Rosyjskiego Centrum Naukowo-Kulturalnego. Ambasada nie sprecyzowała, czy kwota 11 tysięcy dolarów obejmuje wysokość strat związanych ze spaleniem budki strażniczej, która stała przed jej bramą.
O zwrócenie kosztów napraw Rosja zwróci się najprawdopodobniej do polskiego rządu, który niedługo po wydarzeniach, jakie miały miejsce podczas Narodowego Święta Niepodległości, przeprosił sąsiada. Niedawno rosyjska placówka podkreśliła, że ataku na nią w żadnej mierze nie można porównać do incydentu, jaki później miał miejsce pod Ambasadą RP w Moskwie. Polska placówka została obrzucona racami i petardami przez kilkuosobową grupę.
Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie

Co dotyczy incydentu przy Ambasadzie Polski w Moskwie, pod żadnym pozorem nie można go porównywać z tym, co się działo obok naszej misji dyplomatycznej w Warszawie – ani według skali, ani według przyczyn wydarzenia, nie mówiąc już o stratach materialnych zadanych Ambasadzie.

Oprócz tego, należy przypomnieć, iż rosyjskie służby ochrony porządku zdziałały maksymalnie precyzyjnie, po wydarzeniach w Warszawie szybko i skutecznie wzmacniając ochronę Ambasady Polski w Moskwie i, wreszcie, natychmiast zatrzymały przestępców. A więc żadne „paralele” nie są tu na miejscu. CZYTAJ WIĘCEJ




źródło: TVN24