W szpitalu psychiatrycznym w Krakowie w nocy z czwartku na piątek padły strzały
W szpitalu psychiatrycznym w Krakowie w nocy z czwartku na piątek padły strzały Fot. Anna Kraśko / Agencja Gazeta

W nocy z czwartku na piątek w krakowskim szpitalu psychiatrycznym doszło do strzelaniny. Póki co, nie zatrzymano sprawcy tych wydarzeń. Celem ataku był prawdopodobnie Janusz K., ps. "Bokserek", 38-latek, który niedawno próbował wnieść broń i amunicję na pokład samolotu. K. przebywa w szpitalu na obserwacji psychiatrycznej.

REKLAMA
Policja jest w trakcie sprawdzania nocnej strzelaniny. Sprawcy jeszcze nie złapano. Jak podaje RMF FM, celem ataku miał być najprawdopodobniej Janusz K. Gdy w czwartek wieczorem mężczyzna poszedł do toalety i stanął przy oknie, oddano w jego kierunku dwa strzały. "Bokserek" nie odniósł jednak żadnych obrażeń, oba strzały były niecelne.
Janusz K. był wielokrotnie zatrzymywany przez policję. Ostatni raz trzy miesiące temu, gdy na lotnisku w Balicach próbował wnieść na pokład samolotu broń i ostrą amunicję. Jak nieoficjalnie podaje RMF, kilka dni temu K. sam zgłosił się do szpitala na badania i leczenie. Teraz znajduje się tam na obserwacji.

Źródło: RMF FM