
- Wyraziłem ból i żal, przeprosiłem za pobicie obywateli polskich na Majdanie - poinformował w niedzielne popołudnie ambasador Ukrainy w Polsce Markijan Malski. Te słowa to efekt wizyty ukraińskiego dyplomaty w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, które wezwało go na rozmowę po ataku ukraińskich służb na tłum euroentuzjastów protestujący na ulicach Kijowa.
Konie kują a Kaczyński nogę podstawia
Jarosław Kaczyński, główny eurosceptyk na polskiej scenie politycznej, wielki przeciwnik przyjęcia euro postanowił pojechać do Kijowa, przekonywać do integracji europejskiej. Sam mam wątpliwości, czy Kaczyński jest naprawdę przekonany do integracji Polski z Unią. Jego mandat do bycia euromisjonarzem w Kijowie jest więc co najmniej wątpliwy. CZYTAJ WIĘCEJ
- Ludzie na ulicach bronią swojego prawa, występują przeciwko temu, żeby tempo tej integracji nie było zahamowane - podkreślił. Markijan Malski zwracał również uwagę, że wydarzenia w Kijowie skomentowały także ukraińskie władze. - Mamy oświadczenie ministra spraw wewnętrznych, który przeprosił za użycie siły na Majdanie. Mamy oświadczenie prokuratora generalnego, który powiedział, że ta manifestacja była prawomocna i zapewnił, że w najbliższym czasie, moim zdaniem może nawet i jutro okoliczności tego wydarzenia będą wyjaśnione - ocenił.
Źródło: TVN24.pl

