Ukraińska opozycja obaliła pomnik Lenina w Kijowie.
Ukraińska opozycja obaliła pomnik Lenina w Kijowie. Fot. Twitter.com/MaximEristavi

Wciąż nieźle trzyma się obecny ukraiński rząd, ale protestujący przeciwko odwróceniu się Ukrainy od Unii Europejskiej opozycjoniści właśnie obalili... Lenina. A dokładnie jego pomnik, który w niepodległej Ukrainie nadal straszył na jednym z najbardziej reprezentacyjnych placów Kijowa.

REKLAMA

Obalenie pomnika Włodzimierza Iljicza Lenina w Kijowie wywołało euforię wśród zwolenników ukraińskiej, prounijnej opozycji. I wzbudziło wielkie zainteresowanie mediów z całego świata, które nie poświęcają wydarzeniom na Ukrainie tyle uwagi, co polskie redakcje. O zniszczeniu symbolu pamięci o przywódcy rewolucji komunistycznej donoszą w niedzielę tymczasem wszystkie największe redakcje na świecie.

Radości z ostatecznym rozprawieniem się z Leninem w Kijowie nie kryje także... szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych jest bowiem od lat gorącym orędownikiem likwidowania sowieckich symboli w europejskiej przestrzeni publicznej. Należy do niewielkiego grona tych, którzy wciąż mają nadzieję na zburzenie nawet Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, który Polacy otrzymali w prezencie od ZSRR.

I tym razem tweet Radosława Sikorskiego na temat Ukrainy wywołał kontrowersje. Choć w Polsce na poparcie radości jednego z liderów PO zdecydował się nawet Cezary Gmyz z prawicowego pisma "Do Rzeczy", teraz wpis ministra nie spodobał się na Zachodzie. "To żenujący wpis dla europejskiego ministra spraw zagranicznych" - skomentował prof. Gerhard Mangott, ekspert ds. wschodnich z Uniwersytetu w Innsbrucku.

Czytaj także: