
Wielkie korporacje i zarządzający nimi ludzie mają swoje tajemnice i są w stanie wiele zapłacić, by nie dopuścić do ich ujawnienia. Ile dokładnie? Np. 8 mln dolarów. Mniej więcej tyle miał dostać od stacji Fox News jej były wicedyrektor ds. komunikacji Brian Lewis. Według portalu Gawker.com zapłacono mu za to, by nie ujawniał informacji dotyczących firmy oraz jej prezesa Rogera Ailesa.
REKLAMA
Brian Lewis stracił pracę w Fox News pod koniec lipca. Oficjalnym powodem rozstania, podanym przez samą stację, miały być m.in. wykryte nieprawidłowości finansowe. Nieoficjalne ustalenia, jakie zdołał poczynić portal Gawker.com, przekonują jednak, że sprawa miała drugie dno. Jego podstawą był Gabe Sherman, który pracuje nad nieautoryzowaną biografią Rogera Ailesa, obecnego prezesa Fox News i byłego konsultanta republikańskich polityków.
Lewis, będąc wiceprzewodniczącym ds. public relations, uważał, że firma powinna podjąć współprace z Shermanem. Ostatecznie stacja miała jednak zająć inne stanowisko, stawiając na taktykę, której istotę oddaje zdanie: "Powiedz 'Gabe Sherman', a zostaniesz zwolniony". Sprawa nieautoryzowanej biografii poróżniła więc Lewisa i Ailesa, doprowadzając w końcu do rozwiązania umowy z tym pierwszym.
Rozstanie nie należało do łatwych, a prawnik Lewisa, odpowiadając na zarzuty dotyczące "nieprawidłowości finansowych", oznajmił nawet publicznie, że "Ailes i jego pochlebcy" mogą ucierpieć, jeśli Lewis zacznie o nich opowiadać. Konflikt miał jednak zostać zakończony na początku grudnia i to poza salą sądową. Według Gawkera pomogły pieniądze. Dyskrecja Lewisa miała kosztować około 8 mln dolarów.
źródło: Gawker.com
