
– Oczekiwałbym, żeby [papież] nie miał tych okropnych buciorów – powiedział w jednym z wywiadów Wojciech Cejrowski, zwolennik złotych tronów i trzygodzinnej, niezrozumiałej dla większości liturgii. Najwyraźniej nie jest ważne to, co i jak mówi Franciszek, ale to, w czym pokazuje się tłumom. Jednak rosnąca popularność papieża może świadczyć tylko o tym, że nie podoba się chyba tylko Cejrowskiemu.
REKLAMA
W ostatnim wywiadzie dla portalu internetowego conowego.pl Wojciech Cejrowski w dosyć ostrych słowach skrytykował uwielbianego przez tłumy "nowego" papieża Franciszka. Zarzucił mu między innymi "brak uszanowania dla majestatu sprawowanej funkcji", na co od razu znalazł wytłumaczenie – "nie zna naszej estetyki, jest Latynosem, a tam wszystko jest bardziej luzackie".
Cejrowski podkreślił, że z teologii jest "słabszy od Terlikowskiego", którego na szczęście "czyta sobie". A Terlikowski uważa, że papież Franciszek "jest słaby", więc znawca Latynosów mu wierzy. – Nie każdy papież musi być mocny z teologii, natomiast ten jest po prostu kiepski – mówił Cejrowski.
Jednocześnie wyraził swój zachwyt Benedyktem XVI, który nie dość, że z teologii był "doskonały", to jeszcze dbał o odpowiednie buty. A to, jak widać, dla Cejrowskiego jest wyznacznikiem stosowności pełnienia określonej funkcji w hierarchii kościelnej.
Cejrowski uważa, że stare buty papieża Franciszka to hańba dla współczesnego Kościoła. "Zniesmacza i szokuje", ponieważ Kościół musi dbać przede wszystkim o swój majestat i to głównie na poziomie wizualności. Dla Cejrowskiego dobrze by było, gdyby ciągle inwestowano – zarówno środki finansowe, jak i duchowe – w "odpowiednią" oprawę liturgii. Ale dzięki rosnącej popularności papieża Franciszka wiemy, że hierarchiczny, "dostojny", "majestatyczny" Kościół to już przeżytek.
Powrót do skromności to właściwie jedyne, co może uratować katolicyzm przed rosnącą falą krytyki. Cejrowski przywołuje postać świętego Franciszka, który "też szokował zachowaniami, na golasa ganiał". Ale słusznie zauważył, że to "najbardziej trwały zakon ze wszystkich". To kolejny znak, że wierni - ale i współczesna opinia publiczna, ateiści, politycy - najbardziej tęsknią za ideałami Kościoła ubogich.
Na koniec chcielibyśmy przypomnieć Cejrowskiemu, że Jezus też nie nosił butów od Prady. Franciszek jest namiestnikiem Jezusa, więc też nie musi.