Jerzy Jedykiewicz został skazany na kare 3,5 roku pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny
Jerzy Jedykiewicz został skazany na kare 3,5 roku pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Jerzy Jędykiewicz, były szef pomorskich struktur SLD, został skazany nieprawomocnym wyrokiem sądu na kary 3,5 roku pozbawienia wolności oraz 305 tysięcy złotych grzywny. Zarzuty, jakie postawiła mu prokuratura, dotyczyły m.in. wyprowadzenia z firmy Energobudowa ponad 30 milionów złotych. Sprawa miała związek z tzw. aferą Wydawnictwa Archidiecezji Gdańskiej Stella Maris.

REKLAMA
Jerzy Jędykiewicz, który zgadza się na publikowanie swojego wizerunku, stanął przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, ponieważ prokuratura oskarżyła go o wyprowadzenie z firmy Energobudowa, której był prezesem, ponad 30 mln złotych. Ponadto byłemu politykowi SLD zarzucono "wypranie" 14 mln złotych oraz dopuszczenie się nieprawidłowości podatkowych (wątek podatkowy zdążył się jednak przedawnić).
Sąd skazał Jędykiewicza na karę 3,5 roku więzienia. Ponadto ma on zapłacić 305 tys. złotych grzywny. Jędykiewicz nie rozumie, dlaczego go skazano, i zapowiada, że złoży apelację. – Bez dowodów, bez świadków, jak tak można?! Ten sąd żyje w innym świecie. Przepraszam za emocje, muszę do siebie dojść po tym wszystkim, co usłyszałem – powiedział serwisowi Gazeta.pl były baron SLD, który nie był obecny podczas odczytania wyroku.
Na karę 2 lat więzienia skazano również innych członków zarządu Energobudowy – Pawła J. oraz Jacka O. Sześciu innym oskarżonym wykonanie kary pozbawienia wolności warunkowo zawieszono.
Sprawa Jędykiewicza ma związek z tzw. aferą Stella Maris. Chodziło w niej m.in. o wyprowadzenie z kilkudziesięciu spółek ponad 67 mln złotych. Pieniądze, które spółki przekazywały wydawnictwu za pośrednictwem firm konsultingowych, miały być zapłatą za wyświadczenie usług doradczych. Te były jednak fikcją, a większość aktywów (firmy konsultingowe oraz wydawnictwo pobierały prowizje) wracała do osób zarządzających spółkami, które formalnie nabyły usługi. Proces w tej sprawie jeszcze się nie zakończył.

źródło: Gazeta.pl