Ujawnione w 2011 roku zdjęcia, które maja przedstawiać uprowadzonego Roberta Levinsona
Ujawnione w 2011 roku zdjęcia, które maja przedstawiać uprowadzonego Roberta Levinsona Fot. 1OneMinuteNews / youtube.com

W 2007 roku świat obiegła informacja o uprowadzeniu w Iranie Roberta Levinsona. Amerykanin miał polecieć na Bliski Wschód prywatnie, jako detektyw badający sprawę przemytu papierosów. Okazuje się jednak, że Levinson, który do tej pory nie został wypuszczony, działał najprawdopodobniej na zlecenie analityków CIA i zbierał w Iranie dane wywiadowcze.

REKLAMA
O domniemanych związkach Roberta Levinsona z CIA napisała agencja Associated Press, na która powołuje się BBC. Z ustaleń reporterów wynika, że Levinson, były agent FBI, wykonywał na terenie Iranu zadania zlecone przez zespół analityków CIA. Co ciekawe, ów zespół miał nie posiadać zgody przełożonych na prowadzenie operacji szpiegowskich, a trzech jego członków najprawdopodobniej zostało już zwolnionych z pracy.
CIA wydała w tej sprawie komunikat, informując, że nie zamierza komentować doniesień mówiących o wywiadowczych powiązaniach Levinsona. Agencja podkreśliła jednocześnie, że nie ustaje w wysiłkach zmierzających do sprowadzenia go do domu.
Władze USA prosiły o wstrzymanie publikacji
Urodzony w 1948 roku Levinson został uprowadzony 9 marca 2007 roku, gdy przebywał na irańskiej wyspie Kisz. Amerykanin miał tam polecieć jako prywatny detektyw, by badać sprawę przemytu papierosów. Z biegiem czasu zaczęły pojawiać się jednak wątpliwości dotyczące rzeczywistego celu tej podróży.
Associated Press twierdzi, że informacje na temat wywiadowczych związków Levinsona posiadała już w 2010 roku. Ujawniła je dopiero teraz, ponieważ wcześniej amerykański rząd trzykrotnie prosił ją o wstrzymanie publikacji, przekonując, iż utrudniłaby ona pracę służb zabiegających o uwolnienie Levinsona.
Początkowo AP przystawała na te prośby, ale brak oczekiwanych wyników skłonił ją do przedstawienia zgromadzonych ustaleń. Jej działania skrytykowała już przedstawicielka Rady Bezpieczeństwa Narodowego Caitlin Hayden, zaznaczając, iż w żaden sposób nie może się ono przyczynić do uwolnienia Levinsona.

Zdjęcia i pieniądze dla rodziny

Według AP amerykańskie władze wypłaciły rodzinie Levinsona 2,5 mln dolarów, aby uniknąć procesu sądowego. Od 2007 roku w internecie pojawiło się kilka fotografii i nagrań z udziałem mężczyzny przedstawianego jako Robert Levinson. Dwa lata temu jego rodzina otrzymała zdjęcia, na których brodaty mężczyzna (miał to być Levinson), ubrany w pomarańczowy kombinezon, trzyma kartki z różnymi napisami, m.in.: "Pomóżcie mi" i "To jest rezultat 30 lat pracy dla USA".
Władze Iranu zapewniają, że nie wiedzą, gdzie przebywa Levinson. Według nich nie ma żadnego dowodu, który świadczyłby o tym, iż jest on przetrzymywany na terytorium Iranu. Amerykański rząd wciąż prosi jednak Teheran o pomoc w poszukiwaniu Levinsona, licząc, że niedawne podpisanie porozumienia ws. irańskiego programu atomowego ociepli nieco wzajemne relacje. W 2012 roku FBI zaoferowało milion dolarów za informacje, które mogą pomóc w odnalezieniu Levinsona.


źródło: BBC