
Nowi ministrowie musieli złożyć oświadczenia majątkowe i upublicznić informacje o swoich wcześniejszych zarobkach. Ale są tam informacje nie tylko o pieniądzach, domach i samochodach. Poza papierami wartościowymi i nieruchomościami politycy musieli poinformować też o innym majątku: obrazie, fortepianie czy trójkołowym rowerze.
Domy, choć dużo mniejsze, mają również inni nowi ministrowie. Szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska ma dom o powierzchni 110 mkw., a oprócz tego 160 mkw. siedliska, które w części należy również do jej teściów. (…) Jedynym nowym ministrem, który posiada tylko mieszkania, jest minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski. Jedno z nich ma 75 mkw., ale drugie ma całkowitą powierzchnię porównywalną z domami jednorodzinnymi – 126 mkw. CZYTAJ WIĘCEJ
Byli europosłowie wyraźnie przewyższają resztę także pod względem oszczędności. Trzaskowski ma na koncie prawie 420 tys. zł. Do tego w trzy lata spłacił 660 tys. kredytu. Ale to nic w porównaniu z nową minister nauki. Prof. Lena Kolarska-Bobińska ma w walutach i jednostkach uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym ok. 1,5 mln. W zeszłym roku w PE, na uczelni, z emerytury i najmu mieszkania zarobiła prawie pół miliona zł. Trzaskowski w PE zarobił ok. 400 tys. zł, ale dochody czerpie też z tantiem kompozycji swojego ojca Andrzeja Trzaskowskiego, kompozytora i pianisty. Ma również udziały w spadku po nim, m.in. fortepianie i lustrze weneckim.
Źródło: "Rzeczpospolita"

